statystyki

Przedsiębiorcy wykupują szpitale. Prywatna służba zdrowia rośnie

autor: Aleksandra Kurowska23.05.2011, 03:00; Aktualizacja: 23.05.2011, 09:53
  • Wyślij
  • Drukuj

W prywatnej służbie zdrowia - najszybciej rozwijają się usługi ambulatoryjne. Pacjenci płacą z własnej kieszeni, korzystają z abonamentów lub polis medycznych. Na operację za kilkanaście tysięcy stać jeszcze niewielu Polaków. Cała branża medyczna notuje co roku 10-proc. wzrost

reklama



reklama


Fundusz Ascendis FIZ Inmedica będzie kupował placówki medyczne. W jego ślady idą podmioty nie tylko z Polski, ale i z zagranicy.

– Obecnie kilka zagranicznych funduszy bada możliwości inwestowania w sektor ochrony zdrowia w Polsce – przyznaje Bartosz Krawczyk z firmy doradczej Deloitte. Zainteresowanie polskim rynkiem medycznym wynika z szybkiego rozwoju branży. Prywatna ochrona zdrowia notuje co roku 10-proc. wzrost usług.

– Naszym zdaniem rynek prywatnej opieki medycznej będzie szybko rosnąć, bo rosną potrzeby i oczekiwania Polaków, których system publiczny nie jest w stanie spełnić – mówi Agnieszka Gajewska z Ascendis FIZ Inmedica (właścicielem funduszu jest Secus Asset Management). Jej zdaniem sektor będzie się konsolidował, co poprawi jego efektywność.

Fundusze inwestują, by podnieść jakość i wartości przychodni oraz szpitali, a następnie za 5 – 10 lat sprzedać je z zyskiem. Dzięki temu zyskają też pacjenci, bo w przychodniach pojawi się np. nowoczesny sprzęt. Taki proces widać choćby po firmach połączonych przez Mid Europa Partners w grupę Lux Med (o sprzedaży akcji innej medycznej spółki Enel-med piszemy na stronie 15).

Publiczne placówki mimo wsparcia samorządów, Unii i czasem rządu coraz częściej zostają w tyle pod względem nowoczesnych technologii.

W prywatnej ochronie zdrowia najszybciej rośnie sektor usług ambulatoryjnych, czyli przychodnie i gabinety. Roczne nakłady na zdrowie statystycznego Polaka wynoszą ponad 1000 euro, podczas gdy unijna średnia wynosi blisko 2200 euro.

Inaczej jest ze szpitalami. Pacjentów w większości nie stać na zapłacenie kilku czy kilkunastu tysięcy złotych za zabieg. Poza wyjątkami – jak chirurgia plastyczna – placówki te funkcjonują głównie dzięki kontraktom z Narodowym Funduszem Zdrowia. Szybko dostosowały się do jego wymagań. NFZ gwałtownie szuka oszczędności i znajduje je m.in. dzięki chirurgii jednego dnia. To specjalności placówek niepublicznych. Daje to nawet 30 proc. oszczędności. M.in. dlatego w zeszłym roku NFZ po raz pierwszy miał więcej kontrahentów niepublicznych niż publicznych.

Ale i tak to do tych ostatnich trafia 90 proc. pieniędzy, bo w szpitalach klinicznych i wojewódzkich wykonuje się większość najdroższych i najbardziej skomplikowanych procedur. Ale w wielu regionach straciły już one monopol na kardiochirurgię, onkologię, okulistykę.

Ponieważ żaden rząd nie przygotował systemowego rozwiązania dotyczącego prywatnej ochrony zdrowia, nie wiadomo, w jakim kierunku będzie rozwijała się branża. W innych państwach ogłasza się konkurs na budowę i prowadzenie szpitala i w zamian za spełnienie warunków firma ma pewny dopływ gotówki przez lata. U nas do partnerstwa publiczno-prywatnego nadal brakuje zaufania, a prywatni inwestorzy muszą brać całe ryzyko na siebie.

Barierą rozwoju jest brak wizji

Robert Mołdach, ekspert Pracodawców RP

Prywatne szpitale wnoszą nową jakość do polskiej ochrony zdrowia. Są to placówki coraz bardziej innowacyjne, wykonujące skomplikowane procedury z zakresu chirurgii, onkologii, okulistyki czy kardiologii. Dlatego chcemy wspólnie walczyć z mitem, że prywatne szpitale wybierają procedury tylko łatwe i przyjemne, bo są szpitale i takie, i takie.

Barierą rozwoju jest brak wizji tego, jak ma wyglądać sektor ochrony zdrowia. Z jednej strony nie ma pieniędzy, by budować i modernizować placówki publiczne, z drugiej inwestorzy nie mają gwarancji, że po wyłożeniu kilkudziesięciu milionów złotych i spełnieniu wymogów dotyczących sprzętu dostaną kontrakt z NFZ.

Pacjent ma większy wybór

Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej

Rynek prywatnej ochrony zdrowia rozwija się bardzo dynamicznie. Już teraz szacowany jest w sumie na 30 – 40 mld zł, podczas gdy publiczne wydatki to 60 mld zł. Z jednej strony to dobrze, że powstają nowe szpitale i przychodnie prywatne, bo pacjent ma większy wybór i szanse na szybki dostęp do leczenia. Z drugiej jednak strony widać, jak zawęża się dostęp do ochrony zdrowia finansowanej przez NFZ, a publiczne placówki degradują się z powodu wycen świadczeń niepokrywających realnego wzrostu kosztów chociażby mediów. OLA

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję


reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

reklama

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 17

  • 1: Ewa z IP: 213.238.71.* (2011-05-23 18:59)

    dopiero teraz okaże sie ile kosztuje "prywatna" służba zdrowia. Bo tylko lekarz z państwowej służby zdrowia nie jest zainteresowany zawyżaniem kosztów leczenia. Ten z prywatnej poda że koszty giagnostyki kosztowały 5 tyś , leczenie 20 tyś gdy naprawdę koszty diagnostyki wyniosły 200 zł a leczenie 500 zł. I kto to sprawdzi??? a NFZ zwróci oczywiście te wyższe koszty.

  • 2: Ola z IP: 95.41.254.* (2011-05-23 17:53)

    W Polsce jest postawiona sprawa na glowie bo wiadome jest, ze pod przykrywka publicznej sluzby zdrowia zabiera sie ludziom skladki z ktorych czesto nie moga skorzystac. Malo tego np. co z urzadzeniami kupionymi z publicznych zbiorek, ktore okaza sie niedostepne dla zwyklych ludzi a za to kupia z calym przybytkiem prywatni przedsiebiorcy a panstwo je przeciez sprzeda !!!
    JAK TO SIE MA DO ZBIOPREK TERAZ PANA OWSIAKA ??? KTO SPRZEDAJE A KTO KUPUJE ???

  • 3: pacjent z IP: 77.89.126.* (2011-05-23 16:10)

    szkoda opłacać składki na ubezpieczenie zdorwotne, lepiej kupić tańszy pakiet w prywatnej klinice... bez kolejek, problemów...

  • 4: NE.; z IP: 31.175.239.* (2011-05-23 14:29)

    Do nowej Prawicy; tak tylko Ci się wydaje,a gdybyś zachorowł na nowotwór i związane z tym kosztowne leczenie, nieporównalne z tym co nabazgrałeś, to ciekawa jestem czy takie leczenie biorąc pod uwagę; operacje, chemioterapie i inne związane leczenie z tą chorobą w około 200 tysiaków,wyłożyłbyś z własnej kieszeni. Następnym razem pomyśl co napiszesz.

  • 5: j z IP: 83.28.199.* (2011-05-23 13:01)

    Z prywatnej opieki korzystają z tzw. pakietów medycznych" głównie pracujący ale płacone są za nich przez pracodawców najczęściej obce korporacje.Na emeryturze juz płać sam albo umieraj

  • 6: Pacjent polski z IP: 46.113.8.* (2011-05-23 12:59)

    Moim zdaniem: konkurencja jest potrzebna, kto ma pieniądze będzie się leczył prywatnie, a kto nie ma miedzi ten... w NFZ. Jest jeszcze trzecia możliwość; leczenie wiarą, modlitwą i ostatnim namaszczeniem, zapewni szybkie spotkanie z "Niebiańskim Tatą".
    Cytat: Lecz choćbyś nawet był(a) bez skazy
    To nie przestąpisz progu raju
    Jeżli wcześniej, bez urazy!
    Nie żyłeś, nie żyłaś na duchowym...haju.

  • 7: j z IP: 83.28.199.* (2011-05-23 12:58)

    Budowanie nowych szpitali jak najbardziej ale nie wykupowanie pańswowych i prywatyzowanie ogólnej własności narodowej w swoje rączki

  • 8: Nowa Prawica z IP: 80.193.34.* (2011-05-23 12:40)

    Czemu chodzicie prywatnie do dentysty czy ginekologa skoro możecie iść "za darmo" do państwowego??
    ps NIC NIE MA ZA DARMO wcześniej płacimy ogromne podatki oraz przymusowa wysoka składkę zdrowotna a potem często i tak idziemy prywatnie. Dopóki będą istniały te wszystkie przymusy będziemy płacić 80% pensji w zamian nie otrzymując prawie nic!!

  • 9: Bądź_zdrów z IP: 89.228.105.* (2011-05-23 11:53)

    zapomniieli dodac ze firmy są zorientowane na bogatych i przede wszystkim zdrowych - coś jak ubezpieczalnie, które nie ubezpieczaja tylko wyciagaja kase i za pomocą gwiazdek i innych kruczków za olbrzymie piniądze płacone prawnikom - krwiopijcom żadają zapłaty za rzekomy produkt...

  • 10: rozbawiony z IP: 83.28.252.* (2011-05-23 11:46)

    proszę zobaczyć na tytuł i uruchomić myślenie... za pieniądze prywatne wykupuje się szpitale powstałe ze środków publicznych, trochę to dziwne, bowiem na taki szpital łoży się latami , doposaża, remontuje, zatrudnia wykwalifikowaną kadrę, przychodzą pacjenci(to jest proces kilku/kilkunastoletni)... i nagle ktoś sobie ten szpital wykupuje z całą bazą i potencjalnymi klientami/pacjentami ??? to się nazywa przejęcie, prywatny szpital to taki który powstał od podstaw za prywatne pieniądze a nie taki który przejmowany jest przez prywatny kapitał, w zamian otrzymujący wszystko gotowe bez ponoszenia ryzyka przy budowaniu przedsiębiorstwa(tereny, budynki, sprzęt, wykwalifikowana kadra, pacjenci/klieni)... pozdrawiam

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

reklama