W ubiegłym roku dzięki interwencji inspektorów pracy szpitale wypłaciły 14,5 tys. pracownikom zaległe świadczenia na kwotę 10,7 mln zł. Aż 36 proc. skontrolowanych placówek nieprawidłowo wypłacało wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Co czwarty szpital zaniżał kwotę takiego świadczenia.

– Dyrektorzy muszą ograniczać wydatki, tak aby zmieścić się w limitach określonych w umowie z NFZ. Dlatego pracownicy nie otrzymują należnych świadczeń – mówi Ryszard Kijak z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

W ubiegłym roku nieprawidłowości dotyczące wypłat wynagrodzenia za pracę ujawniono w blisko co piątej skontrolowanej placówce medycznej. Co siódma płaciła pensje nieterminowo.

– Sytuacja ta się nie poprawi, dopóki w relacjach między świadczeniodawcami, a funduszem nie będą panowały zasady wolnego rynku – mówi Ryszard Kijak.

Podkreśla, że nie doprowadzą do tego obecnie wprowadzane zmiany w systemie ochrony zdrowia, w tym przekształcenia szpitali w spółki prawa handlowego. Szpitale nadal nie będą bowiem mogły kształtować samodzielnie cen za swoje usługi. W dalszym ciągu będzie je ustalał NFZ.

Kontrole PIP wykazały też, że zakłady opieki zdrowotnej mają problemy z przekazywaniem środków na podwyżki wynagrodzenia dla pielęgniarek i położnych zgodnie z ustawą z 22 października 2010 r. o zmianie ustawy o zakładach opieki zdrowotnej (Dz.U. nr 230, poz. 1507). Na podwyżki trzeba przekazać 40 proc. dodatkowych pieniędzy, jakie szpitale otrzymują z NFZ po korektach planu finansowego. W ubiegłym roku co piaty skontrolowany szpital nieprawidłowo realizował ten obowiązek. Najczęstszym uchybieniem było niezachowanie trybu konsultacji ze związkami zawodowymi lub pracownikami.

– Tego typu nieprawidłowości nie powinny mieć miejsca. Szpitale mogą mieć jednak kłopoty z przekazywaniem dodatkowych środków na wynagrodzenie, skoro rośnie liczba udzielanych świadczeń, ale ich finansowanie utrzymuje się na stałym poziomie – mówi Danuta Tarka, prezes Stowarzyszenia Menedżerów Opieki Zdrowotnej STOMOZ.

Z danych PIP wynika, że w ubiegłym roku sześć spośród skontrolowanych szpitali w ogóle nie podjęło działań, które miałyby na celu przekazanie dodatkowych świadczeń. Dla przykładu jeden z nich nie przeznaczył na podwyżki kwoty 3,7 mln zł.