Pracodawcy coraz częściej zastępują umowy o pracę kontraktami cywilnoprawnymi, w tym przede wszystkim umowami-zleceniami oraz umowami o dzieło. W 2010 r. na tej podstawie zatrudnionych było blisko 21 proc. pracujących, podczas gdy jeszcze dwa lata temu tylko 15,5 proc. Jednocześnie o 13 proc. wzrosła liczba pracodawców, którzy zawierali kontrakty cywilnoprawne, w tym również pozorne umowy o dzieło w warunkach, w których powinna zostać zawarta umowa o pracę. Takie wnioski zawiera sprawozdanie Głównego Inspektora Pracy z działalności PIP w ubiegłym roku.

– Pracodawcy chcą w ten właśnie sposób ominąć, ich zdaniem, zbyt restrykcyjne i mało elastyczne przepisy kodeksu pracy – mówi Katarzyna Grzybowska-Dworzecka, prawnik z Kancelarii Michałowski Stefański Adwokaci.

Podkreśla, że w razie zatrudnienia na podstawie umowy cywilnoprawnej podwładnemu nie przysługuje w szczególności ochrona przed zwolnieniem (np. z tytułu macierzyństwa lub przedemerytalna). Rozwiązania takich umów nie trzeba uzasadniać, w przeciwieństwie do np. wypowiedzenia umowy o pracę na czas określony. Obu stron nie obowiązują też kodeksowe okresy wypowiedzenia.

– Niestety w praktyce zbyt rozbudowana ochrona ustawowa może działać na szkodę samych pracowników – dodaje Katarzyna Grzybowska-Dworzecka.

W ubiegłym roku inspektorzy pracy skierowali do sądów 100 powództw o ustalenie istnienia stosunku pracy dla 253 osób.

– Okazuje się jednak, że najbardziej skuteczne są wystąpienia inspektorów do pracodawców o zastąpienie kontraktu cywilnoprawnego umową o pracę. Pracodawcy chcą bowiem uniknąć postępowania przed sądem – mówi Tadeusz Jan Zając, główny inspektor pracy.

Ze sprawozdania PIP wynika też, że w ubiegłym roku co piąta firma łamała przepisy o legalności zatrudnienia. Najbardziej rażące wykroczenie, czyli zatrudnienie na czarno (bez potwierdzenia na piśmie rodzaju umowy o pracę i jej warunków), ujawniono w co szóstej firmie. Z kolei aż o jedną trzecią wzrosła liczba pracodawców, u których ujawniono nieprawidłowości dotyczące zgłaszania do ubezpieczenia społecznego.

W 2010 r. inspektorzy pracy przeprowadzili 95 tys. kontroli u ponad 70 tys. przedsiębiorców zatrudniających łącznie około 3,7 mln osób. Od nieuczciwych pracodawców wyegzekwowano 111 mln z tytułu zaległych pensji. Dzięki decyzjom i wnioskom inspektorów firmy m.in. zleciły przeprowadzenie badań lekarskich 56,2 tys. pracowników i przeprowadziły szkolenia bhp dla 95,8 tys. osób.

25 mln zł wyniosły mandaty nałożone przez PIP na pracodawców w 2010 r.