statystyki

Pracodawcy nie płacą pensji i wydłużają czas pracy

autor: Łukasz Guza10.05.2011, 03:00

W ubiegłym roku firmy nie wypłaciły w terminie wynagrodzeń na kwotę 180,6 mln zł. Często też naruszały przepisy o czasie pracy.

Reklama


Reklama


Na dzisiejszym posiedzeniu Rady Ochrony Pracy przedstawione zostanie sprawozdanie z działalności Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) w 2010 r. Z ubiegłorocznych kontroli wynika, że pracodawcy nadal często naruszają m.in. przepisy o wypłacie wynagrodzeń, pracy w godzinach nadliczbowych oraz udzielaniu wolnego odpoczynku. Inspektorzy pracy ujawnili m.in. 93,9 tys. przypadków niewypłacenia pensji w terminie (o 7 tys. więcej niż w 2009 r.) na łączną kwotę 180,6 mln zł. PIP wyegzekwowała już 111 mln zł na rzecz 104,6 tys. osób. W pierwszym kwartale tego roku odnotowano spadek kwoty niewypłaconych pensji, ale zdaniem PIP nadal konieczne jest przeciwdziałanie przypadkom zaległości w wypłacie wynagrodzeń.

– Cieszy nas tegoroczna tendencja. Na pewno będziemy jednak nadal walczyć z przypadkami kredytowania działalności firm ze środków, które powinny być przeznaczone na wynagrodzenia – zapowiada Tadeusz Jan Zając, główny inspektor pracy.

W ubiegłym roku pracodawcy nadal naruszali także przepisy o czasie pracy. Jest to szczególnie widoczne na przykładzie kontroli przeprowadzanych w szpitalach.

– W 2010 roku co druga tego typu placówka naruszała przepisy o czasie pracy. W szczególności obchodziły one regulacje dotyczące udzielania pracownikom odpoczynku – mówi Teresa Cabała z PIP.

Lekarze często pracowali w ciągu dnia na etacie 7 godz. i 35 min., po czym dyżurowali przez całą noc już na kontrakcie cywilnoprawnym, a rano znów rozpoczynali dniówkę pracowniczą. W ten sposób placówki medyczne mogą zapewnić całodobową opiekę medyczną pacjentom. I jednocześnie obchodzą przepisy, zgodnie z którymi pracownikom przysługuje 11 godz. nieprzerwanego odpoczynku dobowego.

Wyraźnie (o 11 proc.) spadła natomiast liczba przypadków naruszenia przez pracodawców przepisów o rozwiązywaniu stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracowników. O 30 proc. spadła też liczba skarg kierowanych przez pracowników w tego typu sprawach.

W tym roku PIP przeprowadzi blisko 90 tys. kontroli, z czego co najmniej 30 proc. zostanie zrealizowanych na skutek skarg pracowników. Inspekcja będzie kontynuować program kontroli i prewencji w branży budowlanej. Na pewno sprawdzane będą nadal inwestycje związane z Euro 2012. Inspektorzy zwrócą też szczególną uwagę na transport drogowy, w tym na nieprzestrzeganie przepisów o czasie pracy kierowców. Program roczny przewiduje też m.in. sprawdzenie, jak placówki służby zdrowia przestrzegają przepisów o czasie pracy oraz jak przestrzegane jest prawo pracy w firmach z branży energetycznej.

42 tys. skarg na firmy złożyli pracownicy w 2010 r.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

  • gość(2011-06-05 10:32) Odpowiedz 00

    czemu inspekcja nie idzie do ludzi np na budowie czy do drogowców i - po cywilnemu - i nie zapyta się po ile godzi pracują czy są zarejestrowani ? - a pózniej dopiero sprawdzi pracodawcę? czy to nie widać ,że na budowie czy drogach rano i po 20 pracują ci sami ludzie? a więc nie trzeba już sprawdzać ich godzin ,ale INSEKTORZY tego nie widzą ,bo nie ma KOPERT

  • Mona(2011-05-10 08:32) Odpowiedz 00

    Pewnie spece z Lewiatanu nie mogą po nocach spać z tego powodu, że pracodawcy nie przestrzegaja terminów wypłat

  • tyy(2011-05-10 08:38) Odpowiedz 00

    "Pracodawcy" jak widać, mogą w Polsce bezkarnie okradać pracowników. ...Gdzie jest policja, sądy...prawo...? Wstyd!!! Od afery do afery...Czas na zmiany!!!

  • Yoda(2011-05-10 11:11) Odpowiedz 00

    A pracownicy tylko donoszą... A nie biorą pod uwagę, że jeżeli nie sprzeda się wytworzonego produktu to nie będzie pieniążków na wypłatę i skargi nie nie dadzą.

  • ...(2011-05-10 12:03) Odpowiedz 00

    A co na to Pan Mordasewicz ? Przecież w sprawach pracowniczych tak lubi się wypowiadać.

  • sp(2011-05-10 13:26) Odpowiedz 00

    Są różne firmy na rożnej stopie rentowności. Zgadzam się jednak z tym że 90% pracodawców wykorzystuje swoich pracowników. Zamiast pracy 8 godzin jest 10 i tak mają płacone za 8. Po drugie spotkałem się z sytuacją gdzie pracodawca dawał umowę na zlecenie i ludzie pracowali tak 2 lata. Bez urlopów i dni wolnych tylko praca praca. Tacy ludzie nie mogą się poskarżyć w sądzie pracy bo nie mają umów o pracę. Na zlecenie to jest umowa cywilno-prawna. Więc tylko mogą iść do sądu. Także sprawdza się przysłowie że syty nie zrozumie głodnego.

  • mt(2011-05-23 13:38) Odpowiedz 00

    U nas prawo broni tylko bogatych, a posłowie dbają tylko o siebie, od stycznia dali sobbie po 500zł. podwyżki, a pracownik może pracować bez wynagrodzenia, to nikogo nie obchodzi.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane