W przyjętym przez rząd projekcie budżetu znalazły się pieniądze na podwyższenie kryterium dochodowego, od którego zależy, czy rodzice dostaną świadczenia na dzieci.

– W przyszłym roku dokonamy waloryzacji progów dochodowych uprawniających do świadczeń rodzinnych. Otrzymaliśmy na ten cel dodatkowe 250 mln zł – mówi Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej.

To oznacza, że zapowiadana przez nią w kwietniu podwyżka kryterium dochodowego nastąpi dopiero w 2012 roku (a nie od listopada 2011 r.). Wtedy też przypada wynikający z ustawy z 28 listopada 2003 roku o świadczeniach rodzinnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 139, poz. 992 z późn. zm.) termin weryfikacji kryterium dochodowego.

Obecnie kwota dochodu osiągana przez członków rodziny w roku kalendarzowym poprzedzającym okres zasiłkowy nie może przekraczać 504 zł w przeliczeniu na osobę w rodzinie lub 583 zł, gdy wychowuje się w niej niepełnosprawne dziecko. Gdyby to kryterium wzrosło o zapowiadane przez minister pracy 2,1 proc., to odpowiednio wyniosłyby one – 514,5 zł oraz 595 zł.

– Taka podwyżka kryterium ma raczej zapobiegać gwałtownemu spadkowi liczby uprawnionych do zasiłków dzieci oraz złagodzić skutki rosnącej inflacji, niż spowodować poważny wzrost liczby rodziców, którzy otrzymają pomoc – mówi dr Piotr Broda-Wysocki z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.

Kryterium dochodowe, mimo obowiązku jego weryfikacji co trzy lata, nie zostało podniesione ani razu od momentu wejścia w życie ustawy o świadczeniach rodzinnych w 2004 roku. Dlatego w tym czasie liczba dzieci, na które rodzice mają przyznany zasiłek, spadła z 5,3 mln do 2,7 mln.

– W tym samym czasie wzrastała np. wysokość płacy minimalnej, a to powodowało, że nawet najgorzej zarabiający rodzice tracili prawo do dodatkowej pomocy – mówi Natalia Siekierka z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej we Wrocławiu.

Dodaje, że na zmianie zyskają głównie rodziny, których dochód tylko minimalnie przekracza kryterium dochodowe.