Osoby zarejestrowane w powiatowych urzędach pracy (PUP) jako bezrobotne mogą ubiegać się o dotację na biznes. Maksymalnie mogą dostać 20,6 tys. zł, czyli tyle, ile wynosi sześciokrotność średniej płacy. Warunkiem otrzymania przez bezrobotnych dotacji jest podpisanie przez nich umowy z dyrektorem urzędu. Umowa musi wskazywać między innymi, ile czasu ma bezrobotny na wydanie uzyskanych pieniędzy. Obecnie jest to 30 dni. Resort pracy proponuje wydłużenie tego okresu. Taka propozycja znalazła się w projekcie nowelizacji rozporządzenia w sprawie dokonywania refundacji kosztów wyposażenia lub doposażenia stanowiska pracy dla skierowanego bezrobotnego oraz przyznawania bezrobotnemu środków na podjęcie działalności gospodarczej. Projekt właśnie trafił do konsultacji.

Zgodnie z projektem bezrobotny będzie miał dwa miesiące, licząc od dnia podjęcia przez niego działalności gospodarczej, na wydanie dotacji na zakup rzeczy. Tym samym możliwość wydatkowania przez bezrobotnego otrzymanych środków przedłużono o miesiąc.

– Ta zmiana nie jest potrzebna, bo obecnie bezrobotny ma wystarczająco dużo czasu na dokonanie zakupów – mówi Jolanta Świtoń z PUP w Mrągowie.

Podkreśla, że osoba taka najpierw musi podpisać umowę o dotację z dyrektorem urzędu, potem dopiero może otworzyć działalność gospodarczą. Nie musi tego robić od razy po podpisaniu umowy. Może ją zarejestrować (określa to umowa) w ciągu np. miesiąca od podpisania umowy. Potem ma jeszcze miesiąc na zakupy.

Grażyna Jakubowska-Pelar z PUP w Cieszynie wskazuje, że propozycja zawarta w projekcie niesie ze sobą pewne ryzyko dla bezrobotnego. Jeżeli nie otrzyma on na czas faktury od kontrahenta, wtedy nie rozliczy w terminie wydatków. W takiej sytuacji będzie musiał je zwrócić, chyba że dyrektor urzędu zgodzi się na odstąpienie od tego.