Przyjęte przez Sejm ustawy oznaczają zasadnicze zmiany dla pacjentów, lekarzy, a także zakładów opieki zdrowotnej. W przypadku medyków zmienią się zasady ich kształcenia. Przede wszystkim po ukończeniu studiów medycznych nie będą odbywać stażu podyplomowego. Jego funkcję mają przejąć zajęcia praktyczne na VI czyli ostatnim roku nauki. Po jego ukończeniu lekarze będą zdawać lekarski egzamin końcowy (przejmie on funkcje obecnie obowiązującego lekarskiego egzaminu państwowego). I od razu otrzymają pełne prawo wykonywania zawodu.

Taka zmiana w trybie nauczania medyków wiąże się również z przygotowaniem nowych programów nauczania na studiach lekarskich. Resort zdrowia zapewnia, że pracę nad nimi już się rozpoczęły. Część ekspertów obawia się jednak, że brak pieniędzy na uczelniach spowoduje, że praktyczna nauka zawodu będzie prowadzona w ograniczonym zakresie.

Prawnicy krytykują natomiast kolejną z uchwalonych ustaw, która ma pomóc ofiarom błędów medycznych. Nowelizacja ustawy o rzeczniku praw pacjenta zakłada skrócenie do kilku miesięcy czasu dochodzenia przez nich swoich roszczeń. Mają w tym pomóc specjalnie powołane wojewódzkie komisje.

– Postępowanie dowodowe przed nimi nie różni się istotnie od postępowania sądowego, a kilkuosobowe komisje nie będą w stanie działać zbyt elastycznie – uważa Jolanta Budzowska z kancelarii prawnej Budzowska Fiutowski i Partnerzy.

I dodaje, że pozyskanie opinii biegłych – koniecznych zarówno przed sądem, jak i komisją jest już teraz długotrwałe. Nie zmieni się to również w przyszłości, chyba że wprowadzi się w tym zakresie zmiany systemowe – np. możliwości przedkładania prywatnych ekspertyz.

– Dochodzenie roszczeń przed komisjami to ścieżka co najwyżej dla drobnych spraw, gdzie skutki błędu medycznego są na tyle ograniczone, że poszkodowanemu po prostu nie opłaca się żądać rekompensaty przed sadem powszechnym – mówi Jolanta Budzowska.

Ostatnia z przyjętych przez posłów ustaw z pakietu to ustawa o informacji w ochronie zdrowia. Wzbudzała ona najmniej kontrowersji. Nowe przepisy zakładają tworzenie elektronicznych systemów i baz danych, w których znajdą się informacje m.in. o stanie zdrowia pacjentów.

100 tys. zł będzie mogła dostać osoba dochodząca roszczeń przed komisją