W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu nowelizacji kodeksu pracy (druk nr 4025). Zyskał on akceptacje posłów i został skierowany do dalszych prac.

Zgodnie z projektem pracodawca, który zwolni działacza związkowego zatrudnionego na czas określony z naruszeniem przepisów, będzie musiał go ponownie zatrudnić. Obecnie sąd pracy mógł nakazać firmie jedynie wypłatę odszkodowania w maksymalnej wysokości do trzech pensji. Działacze związkowi dołączą więc do grona pracowników korzystających już z takiego prawa – kobiet w ciąży i ojców na urlopie macierzyńskim.

– Działacz związkowy zatrudniony na czas określony będzie miał takie same prawa jak ten, który pracuje na stałe – mówi Dawid Zdebiak, radca prawny z kancelarii Gujski, Zdebiak Kancelaria adwokacko-radcowska.

Tłumaczy, że co do zasady, sąd musi uwzględnić żądania takiego pracownika o przywrócenie do pracy i nakazać firmie wypłacenie mu wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy. Od tego są jednak wyjątki. Sąd może odrzucić takie żądanie, powołując się na art. 8 kodeksu pracy. Wystarczy, że uzna wtedy, że przywrócenie działacza do pracy naruszyłoby zasady współżycia społecznego (np. w przypadku gdy działacz nadużywał alkoholu na terenie zakładu).

1,62 mln osób jest zrzeszonych w trzech największych centralach związkowych