Rozmowa z Adam Habryło, sekretarzem Powiatu Poznańskiego.

Wiele osób oczekuje, że wprowadzenie zaufanego profilu zwiększy liczbę spraw, jakie będzie można załatwić przez internet. Czy to możliwe?

Oczekiwania, że wprowadzenie zaufanego profilu spowoduje ułatwienia w składaniu wniosków bez odwiedzania urzędu są zbyt duże. Nie da się uniknąć kontaktu osobistego klienta z urzędem, bowiem przepisy nakazują korzystanie z formy pisemnej w przypadku usług publicznych. Na przykład wniosek o rejestrację pojazdu można złożyć do urzędu w formie dokumentu elektronicznego, lecz załączniki, takie jak tablice rejestracyjne, kartę pojazdu, należy przynieść do urzędu osobiście. Odbiór stałego dowodu odbywa się również osobiście. Podobna sytuacja jest w przypadku wydania karty wędkarskiej. Wniosek można złożyć w formie dokumentu elektronicznego, natomiast wydana karta ma postać papierową.

Jak pan ocenia bezpieczeństwo zaufanego profilu?

Należyte dochowanie procedur na pewno umożliwi bezpieczne korzystanie z zaufanego profilu. Ważnym punktem jest osobista weryfikacja konta przez urzędnika mającego dostęp do bazy PESEL. Obywatel zgłaszający się do weryfikacji będzie przechodził procedurę identyczną jak przy otrzymaniu kwalifikowanego podpisu elektronicznego.

Czy rządowy ePUAP jest konkurencją dla samorządowych e-urzędów?

Nie. Przeciętny obywatel nie ma wiedzy o istnieniu tej platformy. EPUAP powinien być tylko platformą informacyjną o tym, jakie usługi publiczne za pomocą środków komunikacji elektronicznej świadczy dany urząd. Powinien być tam też adres Elektronicznej Skrzynki Podawczej Urzędu.

Na czym ma polegać różnica między e-urzędem a ePUAP-em?

E-urząd dostępny jest 24 godziny na dobę i obsługuje drogą elektroniczną wszystkich zainteresowanych niezależnie od miejsca ich pobytu. W e-urzędzie obsługa interesantów odbywa się na bieżąco. Jego klienci mogą uzyskać informacje, złożyć wniosek, załatwić i monitorować swoje sprawy. E-urząd powinien korzystać ze wszystkich możliwych środków komunikacji elektronicznej: e-maila, SMS-a, elektronicznej skrzynki podawczej, programu Skype, portali społecznościowych itp. Dodatkowo umożliwi m.in. umawianie wizyt przez internet, dostęp online do rejestrów publicznych innych urzędów oraz przekazywanie korespondencji pomiędzy urzędami przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej. Takich możliwości nie daje ePUAP.

Z czym samorządy mają największe problemy przy tworzeniu e-urzędów?

Kłopotem jest uzyskanie pieniędzy na informatyzację. Problemem jest także brak wspólnych wymogów dotyczących parametrów interfejsów komunikacji między urzędami. Także przepisy, które nakazują stosowanie formy pisemnej dla załatwienia konkretnej sprawy, uniemożliwią wykonanie określonej usługi w formie dokumentu elektronicznego. Takie ograniczenia wprowadza np. ustawa – Prawo o ruchu drogowym, ustawa – Prawo budowlane itp. Z własnego doświadczenia wiem, iż informatyzacja urzędu to proces długofalowy. Starostwo powiatowe w Poznaniu pierwsze poważne kroki w tym celu podjęło w 2005 roku, kiedy to dokonano modernizacji infrastruktury logistycznej urzędu, zbudowano serwerownię. W 2007 roku wprowadzono system elektronicznego obiegu dokumentów, bez którego, moim zdaniem, nie można zrealizować założeń wynikających z ustawy o informatyzacji podmiotów świadczących usługi publiczne.

Jakie mogą być zyski związane z tworzeniem e-urzędów?

Zastosowanie nowych narzędzi ma ułatwić obywatelowi załatwianie spraw. Dostępność usług publicznych drogą elektroniczną to oszczędność zarówno dla obywateli, jak i przedsiębiorców. Jednak sama administracja też musi ponieść nakłady na to zadanie. Konieczne jest zatrudnienie specjalistów, zakup i utrzymanie specjalistycznego oprogramowania, wyposażenie urzędu w odpowiednią sieć telekomunikacyjną i teleinformatyczną. Należy pamiętać też, że administracja nie prowadzi działalności dochodowej, lecz świadczy usługi dla ludności. Dlatego naszym celem jest utworzenie przystępnego urzędu.