Oprócz słabej znajomości języków, niska wydajność pracy i nieznajomość sytuacji prawnej są najważniejszymi problemami w zatrudnianiu imigrantów - powiedział podczas wczorajszej konferencji Marek Kulesza z Uniwersytetu Warszawskiego.

Tak uważa ponad 30 proc. pracodawców biorących udział w badaniu Międzykulturowego Centrum Adaptacji Zawodowej. 30 proc. respondentów wskazało, że zatrudniłoby imigranta, ponieważ mogłoby zapłacić mu niższą pensję niż Polakowi.

Kierownik MCAZ profesor Tadeusz Pilch stwierdził także, że przy zatrudnianiu obcokrajowca pracodawcy kierują się także stereotypami. Prawie 37 proc. badanych nie chce zatrudniać mieszkańca byłego ZSRR.

- Nie zaobserwowaliśmy dyskryminującji cudzoziemców - mówi Tadeusz Zając, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie.

Według niego pracodawcy po zmniejszeniu kosztów opłaty za zezwolenie na pracę dla cudzoziemca z ponad 900 zł do około 100 zł coraz częściej pytają o możliwość zatrudnienia obcokrajowca.

Minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak podpisała rozporządzenie, zgodnie z którym cudzoziemcy z krajów graniczących z Polską, a nienależących do UE, mogą pracować w naszym kraju do pół roku, a nie jak dotychczas trzy miesiące.

IZABELA RAKOWSKA-BOROŃ

izabela.rakowska@infor.pl