Pacjenci mają ustawowo zagwarantowane prawo do zachowania prywatności podczas udzielania im świadczeń zdrowotnych. Monitoring w salach, gdzie przebywają, może zaś naruszać ich prawo do intymności. Dlatego większość szpitali, chociaż korzysta z kamer, to nie decyduje się na ich instalowanie w salach pacjentów, a jedynie na korytarzach i w niektórych oddziałach.

Obowiązujące przepisy nie precyzują niestety zasad stosowania wideomonitoringu w takich instytucjach, jak szpitale. Ich dyrektorzy, decydując się na jego stosowanie, działają więc na własną rękę. Głos w tej sprawie zabrał Rafał Wiewiórowski, główny inspektor ochrony danych osobowych (GIODO). Jego zdaniem instalowanie kamer w szpitalach nie narusza prawa.

– Ale umieszczanie ich w karetkach już tak – mówi Krystyna Kozłowska, rzecznik praw pacjenta.

Przy ocenie, czy monitoring jest zasadny, trzeba jednak brać pod uwagę rodzaj placówki lub oddziału, na którym ma być zainstalowany monitoring.

– W niektórych pomieszczeniach szpitala, np. na oddziale intensywnej opieki medycznej, zainstalowanie kamer będzie nie tylko celowe, ale wręcz konieczne, m.in. ze względu na bezpieczeństwo i zdrowie pacjentów. Co nie oznacza, że muszą one być stosowane we wszystkich innych oddziałach – uważa Rafał Wiewiórowski.

Jego zdaniem zastosowanie takiej metody kontroli pomieszczeń powinno być adekwatne do celu, jaki ma być osiągnięty. Szpitale tłumaczą, że chodzi im tylko o bezpieczeństwo pacjentów.

– Ponieważ brakuje miejsc na oddziale ratunkowym, pacjenci muszą leżeć na korytarzach. Monitoring pozwala ich obserwować, w żadnym wypadku nie chodzi jednak o ich podglądanie – zapewnia Barbara Udrycka, rzecznik Szpitala Wolskiego im. dr Anny Gostyńskiej w Warszawie.

Wyjaśnia, że obraz nie jest zapisywany, nie ma do niego dostępu nikt z zewnątrz, jest jedynie wyświetlany na monitorze dyżurującej pielęgniarki.

Obawy o łamanie praw pacjentów budzą też inne rozwiązania wprowadzane przez szpitale dla dobra chorych. Ich identyfikację mają ułatwić np. opaski na rękę. Bransoletki z imieniem i nazwiskiem chorego oraz nazwą oddziału, na który został przyjęty, zakładane są w izbie przyjęć Szpitala Specjalistycznego im. Jonschera w Łodzi. Część ekspertów twierdzi, że takie działanie jest niewłaściwe, bo informacje powinny być zakodowane (np. w formie paska kodowego).

Pacjenci, którzy uważają, że monitoring w szpitalu narusza ich prywatność, mogą zwrócić się do dyrektora szpitala, GIODO lub rzecznika praw pacjenta.

Główne prawa pacjentów

● otrzymanie informacji o stanie zdrowia

● wyrażanie zgody na zastosowanie przez lekarza danej metody leczenia

● ochrona danych o stanie zdrowia

● niewyrażenie zgody na udostępnianie danych medycznych innym osobom

● wyrażanie zgody na udział osób trzecich w badaniu czy zabiegu

● krótsza droga dochodzenia roszczeń za błąd w sztuce lekarskiej

● negocjowanie odszkodowania z firmą ubezpieczeniową na dochodzenie roszczeń na drodze sądowej