Resort nauki zaczyna tworzyć globalną bazę danych szkolnictwa wyższego w Polsce. Ministerstwo ma na ten cel prawie 19 mln zł z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Nie zamierza jednak wesprzeć finansowo uczelni, mimo że to na nich spocznie obowiązek gromadzenia i przekazywania danych. Będą one mogły jedynie skorzystać z bezpłatnych szkoleń e-learningowych.

System informacji o uczelniach docelowo obejmie ogólnopolską bazę studentów, bazę pracowników naukowych, a także elektroniczny rejestr uczelni niepublicznych i informację o bazie nieruchomości szkół wyższych. Najszybciej, bo już w październiku, mają być gotowe moduły dotyczące studentów, naukowców oraz niepublicznych uczelni.

– Dzięki bazie uczelnie będą mogły monitorować m.in. zjawisko wieloetatowości pracowników naukowych – podkreśla Andrzej Kurkiewicz z resortu nauki. Baza umożliwi też m.in. sprawdzenie, do ilu stypendiów jest uprawniony dany student i na ilu kierunkach studiuje. Uczelnie obawiają się jednak, że jesienią baza danych nie będzie gotowa.

– Uczelnie nie mają jednorodnych systemów i nie da się ich łatwo ujednolicić – uważa Ryszard Cach, prorektor Uniwersytetu Wrocławskiego.