Właśnie w drugiej połowie roku Komisja Europejska przedstawi projekty rozwiązań prawnych dotyczące tej dziedziny.

Szef resortu rolnictwa Marek Sawicki uważa, że zmiana powinna nastąpić zwłaszcza w sposobie finansowania rolnictwa. Jego zdaniem system dopłat nie sprawdził się, dlatego w przyszłości część środków unijnych powinna być kierowana na innowacyjność. Reforma Wspólnej Polityki Rolnej musi być więc powiązana rozwojem innych dziedzin.

– Polska jako kraj sprawujący prezydencję w UE rozpocznie dyskusję nad przedstawionymi propozycjami, by prace na forum rady zostały szybko i sprawnie poprowadzone – zapowiada Marek Sawicki, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Kluczowa dla Wspólnej Polityki Rolnej będzie wysokość budżetu UE w latach 2014 – 2020. Jego wysokość określi ilość środków, jakie będą mogły trafić do rolnictwa. Wstępne ramy budżetowe Komisja Europejska ma przedstawić w połowie tego roku, a więc akurat na okres polskiej prezydencji przypadnie gorący okres dyskusji i sporów o korektę. Z harmonogramu wynika, że państwa członkowskie będą miały czas na osiągnięcie kompromisu do połowy 2012 roku.

Ale Wspólna Polityka Rolna to niejedyna sprawa, jaką będzie poruszał resort rolnictwa podczas polskiego przewodnictwa. Sawicki zamierza też powstrzymać spekulantów działających na rynku surowców rolnych. Według niego to oni powodują nieuzasadniony wzrost podwyżek cen żywności.

– Mamy nadzieję, że komitet wysokiego szczebla w zaproponuje wcześniej zmiany legislacyjne. Uważam jednak, że problem zostałby rozwiązany, gdyby każdej decyzji o zakupie surowca towarzyszył obowiązek jego dostawy – podkreśla Marek Sawicki.