Już od 1 października wejdzie w życie reforma szkolnictwa wyższego. Zgodnie z nią uczelnie będą mogły brać pod uwagę przy rekrutacji na studia nie tylko wyniki uzyskane na maturze, ale i z egzaminów wstępnych, jeżeli takie zorganizują. Obecnie na przeprowadzenie dodatkowego egzaminu dla kandydatów wymagana jest zgoda ministra. Nie będzie ona już potrzebna.

– Pozwoli to na lepszą selekcję kandydatów i dobór studentów na poszczególne kierunki studiów – mówi Aneta Mirosz z Politechniki Radomskiej.

Uczelnie będą mogły przeprowadzać dodatkowe sprawdziany zgodnie z ustalonymi przez siebie wymaganiami.

Z jednym zastrzeżeniem – nie będą mogły prowadzić ich z przedmiotów, które są zdawane na maturze (np. z języka polskiego, matematyki czy geografii). Dodatkowe egzaminy będą musiały dotyczyć np. bardziej szczegółowych zagadnień (np. geografii politycznej przy ubieganiu się o przyjęcie na politologię).

– Uczelnie na pewno będą korzystały z tego rozwiązania. Zwłaszcza na tych kierunkach, gdzie potrzebne są dodatkowe umiejętności – mówi profesor Tadeusz Luty, doradca prezydenta Wrocławia do spraw współpracy z uczelniami wyższymi.

Już teraz egzaminy, np. z rysunku, przeprowadzają uczelnie artystyczne czy politechniki.

– Studiowanie np. architektury wymaga posiadania umiejętności rysunku. A nie jest ona sprawdzana podczas matury – mówi prof. Tadeusz Luty.

Aby przeprowadzić egzaminy wstępne, uczelnia będzie musiała tylko przyjąć uchwałę w tej sprawie. Tym samym będzie łatwiej je organizować. Na zatwierdzenie uchwał, które określają warunki rekrutacji na 2012/2013, uczelnie mają czas do końca maja.

– To dobre rozwiązanie, zwłaszcza przy tworzeniu nowych kierunków studiów, ale na razie nie podjęliśmy takiej decyzji – mówi Małgorzata Trocha z Politechniki Łódzkiej.

O nowych egzaminach wstępnych ta uczelnia zdecyduje w przyszłym roku.

594 tys. osób przyjęto na studia w roku akademickim 2010/2011