Firmy sprzątające zarabiają na wiosennych porządkach. Ofert w sieci nie brak. Ogłaszają się i profesjonalni przedsiębiorcy, i studenci.
Według firmy sprzątającej Mysprzatniemy.pl klientów zainteresowanych wynajęciem ekipy porządkującej mieszkania jest nawet trzy razy więcej przed Wielkanocą niż przed Bożym Narodzeniem. Właścicielom mieszkań zależy nie tylko na tym, by mieć w domu czysto, ale także by odświeżyć lokal po zimie.
Na sprzątaniu można zarobić. Uprzątnięcie mieszkania o powierzchni 70 mkw. kosztuje ok. 60 zł, ale pod warunkiem że dostarczymy ekipie detergenty. Jeśli tego nie zrobimy, cena wzrośnie o 20 zł. Ale to cena, którą się przedstawia klientowi „na starcie”. Potem dowie się on, że za każdą godzinę, jaką ekipa spędzi na sprzątaniu, będzie musiał zapłacić dodatkowo 15 zł. A całe sprzątanie trwa ok. 8 godzin.
Niektóre firmy rozbijają w cenniku każdą czynność na czynniki pierwsze. I tak np. umycie metra kwadratowego okna kosztuje 3 zł, a wyczyszczenie płytek metodą parową – 2,5 zł za metr.
W sieci można też trafić na tańsze oferty studentek oraz ogłoszenia gospodyń domowych z wieloletnim doświadczeniem.

Trzeba załatać lukę w systemie i tak zaktualizować dane, aby do centralnego wykazu ubezpieczonych trafiło 1,3 mln najmłodszych Polaków, którzy nie mają dziś do tego tytułu.
Która instytucja powinna Twoim zdaniem mieć najszerszy dostęp do informacji dot. obywateli?