Pracodawca może zostać ukarany grzywną, jeśli nie zawiera umowy o pracę z osobą, która np. wykonuje obowiązki w warunkach uniemożliwiających zastępstwo i musi być odpowiednio przeszkolona z uwagi na rodzaj pracy, jaką ma świadczyć. Przekonał się o tym właściciel zakładów chemicznych z województwa śląskiego.

W listopadzie ubiegłego roku zatrudniał on ogółem 170 osób, w tym 64 na umowę o pracę. Z pozostałymi osobami zawarł umowy o dzieło, mimo że w tym samym czasie wykonywały one te same zadania co pracownicy.

Kontrola przeprowadzona przez Okręgowy Inspektorat Pracy (OIP) w Katowicach wykazała, że w łączących strony umowach o dzieło przeważały cechy istotne dla stosunku pracy. Zatrudnione na tej podstawie osoby były podporządkowane pracodawcy. Co istotne, wykonywały one swoje obowiązki w warunkach ryzyka związanego z konkretną działalnością (przetwórstwo chemiczne), które obciążało firmę.

Katowicki OIP podkreślił, że charakter zadań wykonywanych przez osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych wykluczał możliwość zastępstwa osoby wykonującej dzieło przez osoby trzecie.

Wynikało to m.in. z konieczności odpowiedniego przeszkolenia osoby zatrudnionej ze względu na stosowanie w procesie produkcji maszyn i urządzeń oraz substancji szkodliwych. Pracujący na podstawie umów o dzieło musieli więc osobiście wykonywać obowiązki, co jest cechą charakterystyczną dla umowy o pracę.

Dodatkowo czas pracy osób zatrudnionych na podstawie umów o dzieło był planowany i ewidencjonowany. Ze względu na konieczność utrzymania ruchu przedsiębiorstwa pracowały one w systemie trzyzmianowym (podobnie jak osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę).

W efekcie kontroli skierowano wniosek do sądu o ukaranie pracodawcy za wykroczenie polegające na zawieraniu umów cywilnoprawnych w warunkach, w których powinny być zawarte umowy o pracę. Jest ono zagrożone karą grzywny do 30 tys. zł.

– W takich przypadkach inspektor pracy ma też prawo skierować do sądu wniosek o ustalenie istnienia stosunku pracy z osobami zatrudnionymi na podstawie umów cywilnoprawnych – mówi Rafał Raczek, prawnik z firmy konsultingowej Raczek Dobrzański.