We wtorek senacka komisja ustawodawcza przyjęła opinię, że ustawa refundacyjna jest zgodna z konstytucją, ale zapis dotyczący przekazywania przez firmy farmaceutyczne 3 proc. zysku z refundacji budzi zastrzeżenia.

"Jeśli jest zarzut niekonstytucyjności, to będziemy robili wszystko, by ten zarzut usunąć - powiedział Szulc po posiedzeniu senackiej komisji gospodarki, która we wtorek także zajmowała się ustawą refundacyjną.

"Jest tak, że są zastrzeżenia konstytucjonalistów co do tego zapisu. My także myślimy nad propozycją, która być może jeszcze będzie mogła zostać poddana pod dyskusję na debacie plenarnej Senatu, która by tych zastrzeżeń konstytucyjnych nie budziła" - podkreślił. Dodał, że MZ rozważa ich kilka. Dopytywany, nie chciał powiedzieć więcej na temat tych rozwiązań.

Ustawa refundacyjna miała być omawiana podczas rozpoczynających się w środę obrad plenarnych Senatu. Przewodniczący komisji Piotr Zientarski (PO) poinformował jednak, że senatorowie zajmą się ustawą dopiero na następnym posiedzeniu, które zaplanowano na 27 i 28 kwietnia. Do tego czasu komisja ustawodawcza ma przygotować propozycję poprawki dotyczącej obowiązku przekazywania przez firmy farmaceutyczne 3 proc. zysku z refundacji.

W ubiegły czwartek prezydent Komorowski wystosował list do premiera Donalda Tuska, w którym przedstawił swoje zastrzeżenia

To rozwiązanie wzbudza wątpliwości prezydenta Bronisława Komorowskiego. Jak wynika z informacji PAP, chodzi o system poboru i egzekucji opłat, "który nie dopuszcza kontroli prawidłowości naliczania opłat oraz prawa do odwołania". W ubiegły czwartek prezydent Komorowski wystosował list do premiera Donalda Tuska, w którym przedstawił swoje zastrzeżenia. Zaniepokojenie prezydenta - jak dowiedziała się PAP - "budzi też brak precyzji, jeśli chodzi o określanie terminów, których niezachowanie niesie za sobą określone represje dla obywatela czy przedsiębiorcy".

Na posiedzeniu komisji gospodarki przewodniczący Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego Cezary Śledziewski zaznaczył, że niekonstytucyjny może być też zapis wprowadzający tzw. pay back. Mechanizm ten określa, że firmy farmaceutyczne miałyby zwracać część przychodu ze sprzedaży leków refundowanych w przypadku przekroczenia budżetu NFZ na refundację leków.

Przedstawiciele Związku Pracodawców Hurtowni Farmaceutycznych podkreślali z kolei, że obniżka marży hurtowej - co zakłada ustawa - grozi "zapaścią systemu dystrybucji leków w Polsce". Natomiast prezes Naczelnej Izby Aptekarskiej Grzegorz Kucharewicz pozytywnie ocenił wprowadzenie stałych cen, marż na leki refundowane. Dyrektor Generalny Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma Paweł Sztwiertnia zaznaczył, że MZ nie przedstawiło wystarczającej oceny skutków regulacji.

W ustawie przewidziano podatek od refundacji leków

Wiceminister zdrowia odpowiadając na te zarzuty podkreślał m.in., że Ministerstwo Gospodarki nie zgłaszało zastrzeżeń do ustawy podczas uzgodnień międzyresortowych. Podkreślił, że odbyły się także spotkania z Ministerstwem Finansów i Ministerstwem Skarbu w związku z proponowanymi w ustawie rozwiązaniami.

Ustawa refundacyjna wprowadza urzędowe ceny i marże na leki finansowane ze środków publicznych. Stałą cenę leku refundowanego Ministerstwo Zdrowia będzie negocjowało z producentem. Od jej wartości będzie ustalana urzędowa marża - w wysokości 5 proc. (obecnie 8,91 proc.). Oznacza to, że ceny leków refundowanych nie będą mogły być ani niższe, ani wyższe od ustalonych. Obecnie apteki stosują często promocje na leki finansowane przez NFZ, niektóre z nich można kupić nawet za kilka groszy lub złotówkę. W ustawie określono limit na refundację ze środków NFZ na poziomie 17 proc.

W ustawie przewidziano podatek od refundacji leków. Płacić go będą koncerny farmaceutyczne, które będą musiały oddawać 3 proc. zysku z refundacji. Te środki będą przekazywane na konto Agencji Oceny Technologii Medycznych.