Kilkunastu piłkarzy Arki Gdynia domaga się od klubu wypłaty zaległych premii za awans do ekstraklasy w 2008 r. Premie za zwycięskie mecze były zamrożone i miały zostać wypłacone tylko wtedy, jeśli Arka zapewni sobie udział w rozgrywkach ekstraklasy poprzez współzawodnictwo sportowe. Klub nie zajął w II lidze miejsca premiowanego awansem, ale znalazł się w najwyższej klasie rozgrywkowej dzięki karnej degradacji dwóch innych drużyn. Piłkarze uznali, że premie im się należą.

– Czekamy na rozstrzygnięcie sądów w tej sprawie. Podkreślam, że nie był to awans zgodny z regulaminem rozgrywek piłkarskich – mówi Tomasz Rybiński, rzecznik prasowy klubu.

W podobnej sytuacji znajduje się obecnie wiele innych firm, których podwładni coraz częściej domagają się przed sądem ustalenia, że należy im się premia. Wielu pracodawców nie zdaje sobie sprawy, że prawo do takich świadczeń często nie zależy od ich uznania, ale np. obowiązującej w firmie praktyki.

Nazwa bez znaczenia

Problemy firm z pozwami pracowników o dodatkowe świadczenia wynikają m.in. z tego, że pracodawcy nadal nie rozróżniają pojęć premii i nagrody. Zasadnicza różnica między tymi świadczeniami polega na tym, że przyznanie nagrody zależy wyłącznie od pracodawcy (wyrok Sądu Najwyższego z 8 czerwca 1977 r., I PR 175/76), a otrzymanie premii – od tego, czy pracownik spełnił wymagania określone w przepisach wewnątrzzakładowych (np. regulaminie premiowania).

– Jeśli wypełnił takie wymogi, przysługuje mu roszczenie o wypłatę premii. Inaczej jest w przypadku nagród. To świadczenie uznaniowe, którego nie można domagać się przed sądem – mówi Paweł Kisiel, radca prawny, specjalista prawa pracy, Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna.

Jeżeli więc pracodawca określił np. w regulaminie premiowania lub wynagradzania zasady przyznawania dodatkowego świadczenia, ma ono charakter premii bez względu na to, jak zostało nazwane. O tym, czy dane świadczenie jest nagrodą, czy premią (a więc, czy pracownik może domagać się go przed sądem), nie decyduje bowiem nazwa, lecz warunki jego nabycia. Jeżeli np. w regulaminie wynagradzania firma przyzna pracownikom prawo do tzw. premii uznaniowej (której przyznanie będzie zależało wyłącznie od decyzji pracodawcy) to będzie to prawo do nagrody, a nie premii. Pracownicy nie będą mogli żądać go przed sądem.