Prezydent Bronisław Komorowski ma podpisać ustawę o OFE najwcześniej w sobotę – dowiedział się „DGP”. Taką informację Komorowski przekazał kilku posłom PO podczas spotkania w środę. To oznacza, że vacatio legis będzie krótsze niż miesiąc. Dzisiaj prezydent spotka się jeszcze z byłym prezesem Trybunału Konstytucyjnego prof. Jerzym Stępniem. Zdaniem konstytucjonalisty ustawa obniżająca składkę do OFE może być niezgodna z ustawą zasadniczą.

Na decyzję prezydenta czekają związkowcy, pracodawcy i opozycja. Kiedy Bronisław Komorowski złoży pod ustawą podpis, będą decydować, czy skierować ją do TK.

Jeremi Mordasewicz z KPP Lewiatan zapowiada, że jeśli prezydent nie skieruje ustawy do TK, pracodawcy zaapelują o jej zaskarżenie do rzecznika praw obywatelskich. – Jeśli to nie przyniesie efektu, zaskarżymy ją sami, może z innymi organizacjami pracodawców – mówi. Lewiatan ma już ekspertyzy i opinie prawne w tej sprawie.

Do RPO apeluje też FOR Leszka Balcerowicza. Wspomógł go prof. Jerzy Stępień. – Namawiałbym do tego RPO. Do Trybunału mogliby w tej sprawie wystąpić także zarządzający OFE i związki zawodowe – mówi Stępień. Rzecznik praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz zapowiedziała, że podejmie decyzję o wniosku do TK po tym, jak ustawa wejdzie w życie.

Gotowość do złożenia wniosku zapowiada także Tadeusz Chwałka z Forum Związków Zawodowych.

Przeciw jest OPZZ. Pracodawcy RP także nie zamierzają skarżyć ustawy. – Trybunał rozpatrzy tylko taki wniosek, który będzie dotyczył stosunków pracobiorców i pracodawców. Można robić szum, że będziemy składać wniosek, ale potem i tak trybunał go nie rozpatrzy – mówi jeden z ekspertów organizacji.

Rzeczywiście konstytucja, choć dopuszcza składanie skarg przez organizacje pracodawców czy związki zawodowe, to tylko w zakresie, który ich dotyczy. Trybunał nie przyjął już raz skargi Lewiatana w sprawie ustawy o emeryturach pomostowych, bo uznał, że sprawa ich nie dotyczy.

Inicjatywę w tej sprawie ma także opozycja. Wystarczy, że pod wnioskiem podpisze się 50 posłów. Skargę do TK zapowiada PJN, które już zbiera podpisy w tej sprawie. PiS na razie czeka.

Jednym z powodów zaskarżenia ustawy może być zbyt krótkie vacatio legis. Rząd chciał, by wyniosło minimum 30 dni. Jednak niepodpisanie wczoraj przez prezydenta ustawy ten termin przekreśla.