Luty był kolejnym miesiącem, gdy zmalała liczba osób pobierających emerytury z ZUS. Taka sytuacja trwa od grudnia 2009 roku.
Publikacja: 29 marca 2011, 03:00 Aktualizacja: 29 marca 2011, 18:46
W ubiegłym miesiącu liczba osób otrzymujących emerytury zmalała do 4,983 mln – wynika z najnowszych danych ZUS. Miesiąc wcześniej było ich o 4 tys. więcej, a w listopadzie 2009 roku, gdy ich liczba była na rekordowym poziomie – ponad 5 mln. Do 2009 roku emerytów stale przybywało, i to w szybkim tempie. Na przykład w 2005 roku było ich 3,94 mln. Trzy lat później o ponad 1 mln więcej. Nie ma wątpliwości, że ta zmiana wynika z wygaszenia od stycznia 2009 r. większości przywilejów emerytalnych.
Pracujący w szkodliwych warunkach mogą wprawdzie odchodzić na emerytury pomostowe, ale ich liczba została zredukowano o 800 tys. Rząd wygasił też wcześniejsze emerytury pracownicze. To świadczenia dla 55-letnich kobiet z 30-letnim stażem i 60-letnich mężczyzn z 35 latami stażu. Warunki korzystania z tych świadczeń były bardzo liberalne i ubezpieczeni masowo odchodzili wcześnie z rynku pracy – kobiety miały średnio 56 lat, a mężczyźni nieco ponad 60.
Wygaszenie przywilejów pozytywnie wpływa na wypłacalność Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, którym administruje ZUS. – Mniej emerytów to niższe wydatki FUS, a to oznacza malejące zagrożenie koniecznością podniesienia składek do ZUS – wskazuje Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan. Mniejsza liczba osób otrzymujących emerytury nie powoduje też pogorszenia sytuacji na rynku pracy. Ani młodych, ani starszych.
– Mitem jest, że większa liczba osób otrzymujących świadczenia społeczne powoduje spadek bezrobocia dzięki zwalnianiu miejsc pracy dla młodych. Jest wręcz odwrotnie – im więcej osób jest na utrzymaniu pracujących, tym muszą oni płacić wyższe składki, a przez to są drożsi i firmom trudniej ich zatrudnić – mówi Wiktor Wojciechowski z FOR.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Do Autora.... z IP: 109.129.199.* (2011-03-29 04:27)
Do Autora, prosze napisac artykul o prawie do wczesniejszej emerytury w krajach UE.
2: Do Autora artykułu z IP: 62.111.200.* (2011-03-29 06:41)
Proszę napisać dlaczego odbiera się pracującym emerytom emerytury !!!
W myśl starego powiedzenia PRAWO ZASTĄPIONO PIEKŁEM, "kto daje i odbiera ..."
3: Do Pana Bartosza Marczuka z IP: 80.48.145.* (2011-03-29 06:55)
A kto poda ile w tym czasie umarło emerytów i osób którzy jej nie doczekali wyniki mogą być zaskakujące dla opinii społecznej .
4: Dziadostwo się cieszy ze pozbawiają ludzi środków z IP: 87.206.38.* (2011-03-29 07:31)
Debile mają powody do radości ze pozbawili społeczeństwo polski prawa do emerytury. Nie wiem w czyim imieniu i dla kogo pracuje ten niby polski rząd.
Wszystko w skazuje na to ze działają w czyimś interesie mając na celu wyniszczenie narodu polskiego.
5: 37 lat pracy a nawet ponad z IP: 83.10.46.* (2011-03-29 07:49)
Mam pytanie do Pana REDAKTORA.
Gdzie emerytury za staż pracy ponad 35/40 lat?Bez względu na wiek!!
Czy te osoby dożyją i doczekają emerytury?
Ludziom zabiera się przymusowo z wypłaty -składkę na emeryturę do ZUS.
Przez okres tylu lat pracy nagrodzili niejednokrotnie w granicach około 400.000 lub 500.000 tysięcy złotych.
I rząd uważa ,że wciąż za mało aby mogli otrzymać emeryturę.
A czy po 15 latach pracy -uprzywilejowany ma z czego otrzymać emeryturę?
Pytam ile nagromadził składek ,że ją otrzymuje a te osoby z grupy 35/40 lat -nie mogą.Za mało i dokłada się jeszcze 5 lub 10 lat pracy.
Pytam Pana-czy te nagromadzona kwotę z chwila śmierci obywatela -rząd Polski-ZUS zwróci osobom uprawnionym do dziedziczenia?
czy nagromadzony kapitał ludzki przepadnie i wspomoże rząd w łataniu dziury budżetowej??
To są pieniądze zabierane bez woli pracownika do ZUS i uważam,że jak dana osoba nie doczeka emerytury a ZUS,rząd nie odda pieniędzy rodzinie-to po prostu przywłaszczenie mienia w postaci kapitału osoby zmarłej.
Po prostu przywłaszczenie cudzych pieniędzy.
Uważam,że powinna być opcja.Chcesz odejść na emeryturę-odejdź.
Ta kwota 500.000 tysięcy pozwoli na wypłatę emerytury po 1500 tys.zł miesięcznie przez okres ponad 30 lat.
Pytam -osoba odchodzi przed 60 .pobiera 30 lat więc ma wiek 90 lat.
Pytam kto dożyje takiego wieku?
I drugie pytanie -czy rząd musi dopłacać do emerytów czy emeryci muszą sponsorować rząd??,ZUS?? i grupy uprzywilejowane??
Chyba to drugie wyjście.
'
6: zmęczony po 43 latach pracy z IP: 77.45.100.* (2011-03-29 08:30)
PROPONUJE TUSKOWI I RZĄDOWI ŻEBY PRACOWAĆ DO ŚMIERCI I PROBLEM DEFICYTU SIĘ SAM ROZWIĄZE---A MAM DRUGIE PYTANIE KTORY Z RZĄDZĄCYCH MOŻE SIĘ POSZCZYCIĆ PRACĄ PRZEZ 43 LATA I DO EMERYTURY TO JESZCZE 8 LAT TE WSZYSTKIE OBIBOKI RZĄDOWE TO ALBO BYLI W OPOZYCJI ZA KOMUNY I BYLI NIEBIESKIMY PTASZKAMI I MAJA MINIMALNE LATA PRACY NASTEPNA SPRAWA TO MŁODZI KOŃCZĄC STUDIA MAJĄ PO OK. 30 LAT I PROSZĘ MI POWIEDZIEĆ DO 60/65 ILE BĘDĄ MIELI LAT PRACY A JA MAM *********** JESZE 8 LAT WSTYD DLA RZADZĄCYCH POWINNO BYĆ 35/40 LAT PRACY BEZ PRZYMUSU
7: sodoma z IP: 83.30.194.* (2011-03-29 08:39)
Ale przybywać będzie na cmentarzu tych po 35 i 40 latach nieprzerwanej pracy.
8: kk54 z IP: 79.186.114.* (2011-03-29 08:44)
a ok. 140 tys. ze stażem pracy ponad 35/40 lat pobiera głodowe świadczenia przedemerytalne i ciekawe ile z nich dożyje normalnej emerytury
9: lublinianka z IP: 95.50.203.* (2011-03-29 08:45)
Etatowi emeryci, piszcie do Rzecznika Praw Obywatelskich - niech ruszy zadek i ZACZNIE NASZ PROBLEM ZAŁATWIAĆ.
10: Piotr z IP: 62.233.169.* (2011-03-29 09:05)
Do "zmęczony po 43 latach pracy " mam podobna sytuacją ale jeżeli specami od emrytur jest nijaki Boni to co po takich fachowcach mozna sie spodziewac , do 65 lat zycia pozostało mi 4 lata pracy jak wytrzymam .
Szemruja wiekiem ,ze trzeba podniesć ptyam sie do ilu lat i tutaj dantazjia nie zna granic można wpisywac dowolnie...
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.