Firmie zalegającej z wypłatą pensji grożą surowsze konsekwencje niż tylko np. mandat nałożony przez inspektora pracy. Przekonał się o tym właściciel firmy budowlanej z woj. lubelskiego. Kontrola Państwowej Inspekcji Pracy w jego przedsiębiorstwie wykazała, że przez kilka miesięcy ubiegłego roku nie płacił on pracownikom wynagrodzenia. Inspektor pracy z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie wydał nakaz zapłaty świadczeń wynikających ze stosunku pracy i ukarał pracodawcę mandatem.

Firma wypłaciła na rzecz 148 pracowników świadczenia pieniężne w łącznej kwocie ok. 400 tys. zł. Ponieważ jednak trzy ostatnie kontrole wykazały nieprawidłowości dotyczące wypłaty wynagrodzeń, inspektor pracy skierował do prokuratury zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 218 kodeksu karnego. Przewiduje on, że pracodawca, który złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.

Na podstawie zawiadomienia inspektora pracy przeciwko pracodawcy zostało wszczęte postępowanie prokuratorskie.