Wśród pielęgniarek i położnych trwa spór, czy należy wprowadzać zakaz pracy na tzw. kontraktach w szpitalach. To efekt uchwalenia na ostatnim posiedzeniu przez Sejm ustawy o działalności leczniczej. Również wśród prawników nie ma zgodności, czy takie ograniczenie jest dopuszczalne i nie narusza konstytucji.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, który domaga się wprowadzenia ograniczeń, powołuje się na opinię prawną dr. Adama Bodnara z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Ten uważa, że ustawodawca na prawo, kierując się ważnym interesem publicznym, wprowadzać ograniczenia co do formy wykonywania zawodu zaufania publicznego.

– A takim jest zawód pielęgniarki i położnej – dodaje.

Może również, w celu likwidacji przypadków nadużywania umów cywilnoprawnych, dookreślić ich warunki, tak aby interesy potencjalnie słabszej strony były należycie chronione. Obecnie jeżeli taka umowa spełnia przesłanki uznania jej za umowę o pracę (czyli jest wykonywana pod nadzorem, w miejscu i w czasie ustalonym przez firmę), pracownik może dochodzić swoich praw przed sądem.

Natomiast zdaniem profesora Zbigniewa Ćwiąkalskiego nie można zakazać zatrudniania pielęgniarek i położnych na podstawie umów cywilnoprawnych. Każda ustawa, która by taki zakaz wprowadzała, byłaby narażona na zaskarżenie jej do Trybunału Konstytucyjnego (TK) ze względu na ograniczenie swobody działalności gospodarczej. Tak się stało w 2005 roku, kiedy w nowelizacji ustawy o zawodach pielęgniarek i położnych znalazł się całkowity zakaz stosowania umów cywilnoprawnych .

Wtedy TK (wyrok z 21 grudnia 2005 r. sygn. akt. K45/05) uznał, że jest to niezgodne z konstytucją. Tyle, że, jak tłumaczą prawnicy, w orzeczeniu wskazywano na brak ważnego interesu publicznego, który by uzasadnił wprowadzenie takiego ograniczenia. W uzasadnieniu sędziowie zaznaczyli jednak, że nie wykluczają ograniczenia zatrudnienia pielęgniarek na kontraktach w przypadku niektórych placówek.