Firma, która zwolni działacza związkowego zatrudnionego na czas określony z naruszeniem przepisów o wypowiadaniu umów o pracę, będzie musiała liczyć się nie tylko z wypłatą odszkodowania, ale też z możliwością przywrócenia do pracy. Takie zmiany przewiduje uchwalona przez Senat nowelizacja kodeksu pracy. Ponieważ zostały do niego zgłoszone poprawki, ponownie trafi on do Sejmu.

Do tej pory sądy mogły jedynie nakazać pracodawcy wypłacenie odszkodowania w maksymalnej wysokości do trzech pensji. Po zmianach do działaczy będzie miał zastosowanie art. 45 k.p.

Zdaniem prawników i sędziów wejście w życie tych zmian nie oznacza, że zmieni się orzecznictwo sądów pracy.

– Dotychczasowa linia orzecznicza Sądu Najwyższego dla bezprawnie zwalnianych działaczy na podstawie stałych umów, będzie analogicznie stosowana do tych zatrudnianych na czas określony – mówi prof. dr hab. Walerian Sanetra, prezes Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych.

Tłumaczy, że takie sprawy są przez sądy rozpatrywane indywidualnie, ale większość z nich przychyla się do próśb pracowników i przywraca ich do pracy.

Sąd jednak nie zawsze może uwzględnić żądania pracowników o przywrócenie do pracy. Prof. dr hab. Walerian Sanetra uważa, że trudno jest przywrócić do pracy np. działacza, któremu udowodniono, że dokonywał kradzieży na terenie zakładu lub był w ostrym konflikcie.

– Jeśli przywrócenie naruszyłoby zasady tzw. współżycia społecznego to sąd nie musi uwzględnić żądań pracownika. W takiej sytuacji ma obowiązek uzasadnić, dlaczego uznał, że powrót pracownika jest niecelowy – potwierdza też Waldemar Gujski, adwokat z Kancelarii Gujski Zdebiak.

Prawo do przywrócenia pracowników zatrudnionych na umowach okresowych przysługuje też kobietom w ciąży i na macierzyńskim, a także ojcom korzystających z części urlopu macierzyńskiego.

3,45 mln pracowników jest zatrudnionych na czas określony