"W projekcie ustawy o działalności leczniczej proponujecie, żeby szpital był przedsiębiorstwem, które będzie musiało - zgodnie z kodeksem spółek handlowych - wypracowywać zysk. Można w szczegółowych przepisach ograniczać to, co się nazywa zyskiem, wprowadzając zasadę non profit, czego państwo nie robicie" - mówił Piecha do autorów projektu.

"Z tych pieniędzy, którymi będzie dysponował szpital, trzeba będzie wykroić zysk. Te dodatkowe pieniądze zostaną wykrojone z tego, co jest dziś przeznaczone na leczenie, czyli wyleczy się mniej pacjentów onkologicznych, mniej się udzieli pomocy chorym dzieciom, bo to są sprawy kosztowne, za to szpital będzie miał zysk" - dodał poseł PiS.

Pytał, "czy są jakieś zabezpieczenia przed prywatyzacją szpitali". "Nie próbowaliście nawet tego zapisać. Są przecież spółki komunalne, które takie zabezpieczenia mają. Ale wy się nawet nie pochyliliście nad tym problemem, bo doskonale wiecie, że następnym etapie po komercjalizacji będzie prywatyzacja" - mówił Piecha.

Zapowiedział, że jego klub będzie próbował wprowadzić poprawki do projektu ustawy o działalności leczniczej, ale "generalnie jest jej przeciwny".

Ocenił, że projekt ustawy o informacji w służbie zdrowia jest sprzeczny z konstytucją.

Zwrócił też uwagę, że nie ma środków na przygotowanie uczelni do takiego kształcenia lekarzy na uczelniach, żeby można było zrezygnować ze stażu. Jego zdaniem Polski nie stać także na kosztowny system odszkodowań, który wprowadza projekt noweli ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

"Prywatyzacji polskich szpitali mówimy stanowcze stop. Nie wolno dopuścić do tego, by zdrowie było tylko dla tych, którzy mają pieniądze. Nie ma naszego pozwolenia, by zarabiać na zdrowiu. Nie pozwalamy na taki system ochrony zdrowia, w którym pacjent będzie najsłabszym ogniwem" - mówił z kolei Czesław Hoc (PiS).

Zapowiedział, że w jeśli wnioski PiS o odrzucenie projektów nie zostaną przyjęte, jego klub wnioskował będzie o referendum w sprawie przekształceń szpitali.