– Obserwujemy, że firmy zwalniają kadrowych na rzecz obsługi przez zewnętrzne firmy – mówi Szymon Sokolik z „Aktualności Kadrowych”.

Tłumaczy, że to m.in. konsekwencja kryzysu, który zmusił przedsiębiorców do szukania oszczędności. Przeciętne zarobki kadrowego wynoszą 3,5 tys. zł miesięcznie. Ale są firmy, które płacą doświadczonym kadrowym nawet 10 tys. zł. Natomiast firmy outsourcingowe za obsługę kadrowo-płacową jednej osoby otrzymują około 50 zł.

– Dokładny koszt zależy od wielkości przedsiębiorstwa oraz zakresu usług. Dodatkowymi korzyściami dla firmy jest brak konieczności ponoszenia kosztów związanych m.in. z utrzymaniem stanowiska pracy kadrowego czy opłacaniem jego świadczeń do ZUS – mówi Alicja Iwona Michalczyk z AIM Obsługa Kadrowa i Biznesowa Firm w Warszawie.

Tym trendem zaniepokojeni są sami kadrowi. – Dostałam wypowiedzenie, bo pracodawca zdecydował się na usługi zewnętrznej firmy – mówi Magdalena Konieczna, kadrowa w firmie Ramirnet w Szczecinie. Jej zdaniem obsługę administracyjną mogą prowadzić zewnętrzne osoby, ale kadrowego, którzy na co dzień pracuje w firmie i na bieżąco rozwiązuje problemy pracowników czy przedsiębiorstwa, trudno jest zastąpić.

– Pozwala to budować silne działy HR, których celem jest nie tylko obsługa administracyjna, ale też opracowywanie wewnętrznych systemów, np. motywujących pracowników – mówi Szymon Sokolik.

Coraz większym zainteresowaniem pracowników działów personalnych cieszy się konkurs Kadrowy Roku, którego współorganizatorem jest „Dziennik Gazeta Prawna”. Jego VIII edycja zakończyła się w tym tygodniu. Zwycięzcą za 2010 r. została Renata Zdebik.