Zmiany w systemie emerytalnym powinny zostać już dawno wprowadzone. Dlatego swoje uznanie wyrażam minister pracy Jolancie Fedak, która pierwsza zauważyła problem i sprowokowała dzisiejszą dyskusję - mówił w środę w Sejmie podczas debaty o OFE szef klubu PSL Stanisław Żelichowski.
Publikacja: 16 marca 2011, 19:29 Aktualizacja: 16 marca 2011, 20:46
"Zastanawialiśmy się wtedy, po której stronie w razie konfliktu, stanie rząd - kapitału, czy emerytów. Dziś z satysfakcją stwierdzamy, że stanął po stronie emerytów" - mówił Żelichowski podczas debaty nad rządowym projektem zmian w systemie emerytalnym.
Podkreślił, że zmiany w systemie powinny zostać już dawno wprowadzone. "Dlatego swoje uznanie wyrażam minister pracy Jolancie Fedak, która pierwsza zauważyła problem i ona sprowokowała dzisiejsza dyskusję i decyzje, które zostaną podjęte" - powiedział.
"Mówiłem o błędach poprzednich rządów, uderzmy się też we własne piersi. Jako parlament stworzyliśmy prawo, które (...) jest po prostu wadliwe" - powiedział. "Przykładem wad jest ustalenie z góry puli na wynagrodzenia w OFE, których zarządy nie ponoszą konsekwencji czy inwestują dobrze, czy źle" - wytykał Żelichowski.
"Nie możemy obwiniać OFE za to, że uwierzyliśmy na słowo twórcom reformy"
Według Żelichowskiego błędem jest też, że system nakręca w nieuzasadniony sposób dług publiczny. "Aby nie było żadnych wątpliwości - mój klub nie jest za likwidacją systemu. Nie możemy obwiniać OFE za to, że uwierzyliśmy na słowo twórcom reformy. Trzeba było dać szansę OFE, ale musimy naprawić system" - zaznaczył.
"Ponieważ nie było skutecznej kontroli, zarządy OFE mogły sobie pozwolić na tani populizm. Tak było wówczas, gdy pokazywano młodych emerytów pod palmami, tak jest obecnie, kiedy w skandaliczny sposób informuje się społeczeństwo, że rząd kradnie pieniądze przyszłych emerytów" - mówił Żelichowski.
"Panie premierze, klub PSL oczekuje, że ci, którzy twierdzą, że rząd kradnie pieniądze przyszłych emerytów udowodnią to przed sądem, bądź poniosą konsekwencje przewidziane prawem demokratycznego państwa" - powiedział. "Tak dalej być nie może" - dodał.
"Wysokość przyszłych emerytur będzie zależała od stanu naszej gospodarki"
Żelichowski podkreślił, że wysokość przyszłych emerytur będzie zależała od stanu naszej gospodarki. Dźwignią rozwoju jest obecnie popyt wewnętrzny, nie stać nas na radykalne podwyższenie podatków, czy cięcie wydatków społecznych. Jednak, jeżeli niczego nie zmienimy, grozi nam droga grecka, gdzie deficyt finansów publicznych wynosi 12 proc. - podkreślał szef klubu PSL.
Zgodnie z przyjętym przez rząd projektem zmian w systemie emerytalnym, składka do OFE zostanie zmniejszona z 7,3 proc. do 2,3 proc., a potem będzie stopniowo wzrastać, by w 2017 r. osiągnąć 3,5 proc. Pozostała część składki, która zamiast do OFE zostanie przekazana do ZUS, trafi na specjalne indywidualne subkonta. Zasady dziedziczenia na subkontach w ZUS będą takie same jak w OFE. Środki te będą też waloryzowane o wskaźnik wzrostu gospodarczego z ostatnich pięciu lat i inflację. Osoby, które będą chciały dodatkowo ubezpieczyć się na emeryturę wpłacając pieniądze na IKZE będą mogły skorzystać z ulgi 4 proc. podatkowej. IKZE będą mogły prowadzić różne instytucje finansowe np. towarzystwa emerytalne, banki, czy fundusze inwestycyjne.
1: Real 1953 z IP: 195.90.127.* (2011-03-17 14:27)
PSL jest zainteresowane w odwracaniu uwagi od rozdymanego i niebywale kosztownego zestawu przywilejów w systemie emerytalnym rolników KRUS.
Dla nich to całkowicie normalne i naturalne , że bogaty obszarnik ( właściciel 1000ha a nawet i więcej ) ma płacić składki na ubezpieczenie emerytalne wielokrotnie niższe niż np. biedna i eksploatowana do granic przyzwoitości kasjerka w supemarkecie.
Za te wielokrotnie niższe składki zdaniem PSL-u winien otrzymać w pzryszłości świadczenie emerytalne w takiej samej wysokości ja ta w/w kasjerka.
Zdaniem PSL-u naturalnym jest też i to , że w powyższych okolicznościach rolnikom należy się świadczenie emerytalne w wieku o 5 -lat nizszym niż ogółowi społeczeństwa.
Pani Fedak i Pan Pawlak wszsytko zrobią aby utzrymać ten idiotyczny i niebywale kosztowny dla społeczeństwa stan jak najdłużej.
Rudy cudak , tym problemem również się nie zainteresuje - nie chce kłopotów z koalicjantem , nie chce żadnych kłopotów.
Skoro tak to po co pcha się do polityki ? niech odejdzie i dopuści innych którzy będa mieli wyobraźnie , odwagę i poczucie odpowiedzialności za naród i państwo.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.