W tym przypadku pracownik ma prawo do zwolnienia od pracy. Pracodawca jest zobowiązany do udzielenia pracownikowi czasu wolnego w celu przeprowadzenia przez niego zajęć dydaktycznych w szkole wyższej, w placówce naukowej albo w jednostce badawczo-rozwojowej oraz w szkole zawodowej. Zasada ta stosuje się odpowiednio do pracownika w razie prowadzenia przez niego szkolenia na kursie zawodowym. Łączny wymiar zwolnień z tego tytułu nie może jednak przekraczać sześciu godzin w tygodniu lub 24 godzin w miesiącu. Za czas zwolnienia od pracy pracownikowi nie przysługuje wynagrodzenie.

Ponadto na wniosek pracownika, który nie jest nauczycielem akademickim lub pracownikiem naukowym, jeżeli przygotuje rozprawę doktorską, przysługuje urlop w wymiarze 28 dni, na przygotowanie obrony rozprawy doktorskiej oraz zwolnienie od pracy na przeprowadzenie obrony rozprawy doktorskiej. Jego termin powinien zostać uzgodniony z pracodawcą. Należy pamiętać, iż w tym przypadku za okres urlopu oraz za czas zwolnienia od pracy przysługuje pracownikowi wynagrodzenie ustalane jak za urlop wypoczynkowy.

Doktorant znajduje się pod ochroną prawa. Czy oznacza to jednak, że może on wymusić na pracodawcy respektowanie swoich uprawnień, kiedy pracodawca ich odmawia? Czy może korzystać ze zwolnienia od pracy w celu prowadzenia zajęć dydaktycznych, nawet gdy pracodawca nie wyraża na to zgody?

Problem ten analizował Sąd Najwyższy (wyrok z 9 września 2004 r., I PK 396/03, OSNP 2005/6/82). Pracownikowi, który miał prowadzić szkolenie na kursie zawodowym, pracodawca odmówił zwolnienia od pracy na trzy dni (24 godziny). Uzasadniał to tym, że wnioskowany wymiar urlopu przekraczał sześć godzin w tygodniu. Pracownik uznał, że odmowa stanowiła polecenie służbowe, które było sprzeczne z prawem i w związku z tym uznał, iż ma prawo nie wykonać tego polecenia. Wbrew woli pracodawcy udał się na urlop. Pracodawca uznał jego zachowanie za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych i zwolnił go dyscyplinarnie. SN przyznał rację pracodawcy. Zdaniem SN pracownik może nie stawić się do pracy dopiero wówczas, gdy pracodawca udzieli mu zwolnienia. Obowiązek udzielenia czasu wolnego na prowadzenie zajęć dydaktycznych ciąży na pracodawcy, ale zdaniem SN nie jest on bezwzględny i istnieje pod warunkiem, że jest możliwość udzielenia zwolnienia w tym czasie.

Wydaje się, że pracodawca powinien dołożyć należytej staranności i udzielić doktorantowi czasu wolnego na prowadzenie zajęć dydaktycznych w terminie objętym wnioskiem pracownika i w wymiarze wynikającym z przepisów prawa. Może jednak brać pod uwagę swoje interesy i organizację pracy.

ALEKSANDRA MINKOWICZ-FLANEK

radca prawny, szef Zespołu Prawa Pracy w kancelarii prawniczej Salans

PODSTAWA PRAWNA

■  Par. 13 rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 15 maja 1996 r. w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnienia z pracy (Dz.U. nr 60, poz. 281 z późń. zm.).

■  Art. 23 ustawy z 14 maca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz stopniach i tytule w zakresie sztuki (Dz.U. nr 65, poz. 595 z późn. zm.).