Zdaniem gazety, minister Boni odłożył więc na półkę miliardy złotych możliwych oszczędności w kasie państwa, a przywileje rolnicze nadal mają się świetnie. Im więcej czasu rząd poświęca na dyskusje na temat OFE, tym bardziej z pola zainteresowań rządu znika KRUS i inne źródła narastania długu publicznego.

Prędzej czy później politycy będą jednak musieli zająć się problemem ubezpieczeń rolniczych (dotacja budżetu do KRUS wyniesie w 2011 r. ponad 15 mld zł). Zgodnie bowiem z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, rząd ma czas na wprowadzenie zmian do 26 stycznia 2012 r. Planowane na jesień wybory mogą więc sprawić, że KRUS będzie pierwszym poważnym kłopotem nowego rządu - zauważa "Puls Biznesu".