Policjantka zwolniona ze służby ze względu na wiek ma już konkretne miejsce pracy w policji. To kończy wielomiesięczny spór dotyczący wykonania wyroku Naczelnego Sądu Administracyjny (NSA), o którym wcześniej informowaliśmy („Policja wyrzuca na emeryturę”, „DGP” nr 242/ 2010). Wyrok ten przyznał rację policjantce zwolnionej ze służby po osiągnięciu 30 lat wysługi emerytalnej.

Na podstawie wyroku z 15 grudnia 2009 r. (sygn. akt I OSK 649/09) sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który 6 maja 2010 r. (sygn. akt II SA/ Wa 332/10) uchylił zaskarżony wyrok i przywrócił policjantkę do służby. Wyrok ten stał się prawomocny 16 lipca 2010 r.

Podinsp. Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji podkreśla, że zainteresowana po uprawomocnieniu wyroku została przywrócona do służby. Mimo to przez kilka miesięcy konsekwentnie odmawiała poddania się badaniu przez komisję lekarską, uznając się za emeryta policyjnego, który nie podlega jurysdykcji Komendy Głównej Policji. I dopiero w lutym 2011 r. poddała się stosownym badaniom. Teraz jednak pojawił się problem zwrotu już otrzymanej emerytury.

– Organ emerytalny musi być powiadomiony o okolicznościach powodujących ustanie lub zawieszenie prawa do świadczenia. W praktyce oznacza to, że emerytowany funkcjonariusz, który został przywrócony do służby powinien nas o tym powiadomić – mówi Artur Wdowczyk, Dyrektor Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA.

Tym samym osoba, której wyrok o przywróceniu do służby uprawomocnił się, powinna dostarczyć jego odpis do organu emerytalnego. Niedopełnienie tego obowiązku pociąga za sobą określone skutki prawne i finansowe. Zgodnie z przepisami art. 39 ust 1. pkt 1 ustawy z 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy policji (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 8, poz 67 z późn. zm.), policjant przywrócony do służby nie ma już prawa do emerytury. Jeśli więc pobierał świadczenie, zawsze jest ono traktowane jako nienależne i podlega zwrotowi.