Firmy więc nie tylko nie zwalniają osób powyżej 50. roku życia, ale inwestują w ich rozwój. Wysyłają je na szkolenia, kursy, a także powierzają naukę młodszych i mniej doświadczonych pracowników.

Problem w tym, że nie zatrudniają kolejnych. A to powoduje, że w porównaniu z innymi krajami UE Polska nie wypada najlepiej. O ile średnia europejska zatrudnienia osób powyżej 55. roku życia wynosi 46 proc., o tyle w Polsce to wciąż 35,3 proc.

Wcześniejsze emerytury

Zdaniem Wiktora Wojciechowskiego z Forum Obywatelskiego Rozwoju FOR wzrost współczynnika zatrudnienia osób w wieku przedemerytalnym wynika głównie z ograniczenia od stycznia 2009 r. możliwości przechodzenia na wcześniejsze emerytury. Takie prawo straciło około 800 tys. ludzi pracujących w tzw. warunkach szkodliwych. Ponadto wygaszone zostały powszechne wcześniejsze emerytury pracownicze dla 55-letnich kobiet z 30-letnim stażem i 60-letnich mężczyzn z 35 latami stażu. W efekcie osoby w wieku przedemerytalnym dłużej pozostają aktywne zawodowo.

– W latach 2007 – 2009 efektywny wiek emerytalny mężczyzn otrzymujących emerytury z ZUS wzrósł z 59,7 do 61 lat, a w przypadku kobiet z 55,8 do 57,8 lat – mówi Wiktor Wojciechowski.

Firmy nie zwalniają...

Również przedsiębiorcy potwierdzają, że w ostatnich latach nie pozbywali się starszych pracowników. Na przykład w Laboratorium Kosmetycznym dr Irena Eris w ubiegłym roku nie zwolniono ani jednej takiej osoby. Podobną praktykę stosuje firma Provident.

– Mają doświadczenie życiowe, są zrównoważeni emocjonalnie, a te cechy pomagają przy transakcjach finansowych – mówi Agnieszka Krajnik z Providenta.

Także firma energetyczna Vattenfall Polska nie zwalnia starszych pracowników.

– W ostatnich dwóch latach były odejścia, ale na emeryturę – mówi Łukasz Zimnoch z Vattenfall Polska.

Brak zwolnień starszych pracowników nie dziwi również Jeremiego Mordasewicza z Konfederacji Pracodawców Polskich Lewiatan. Co więcej, firmy inwestują w szkolenia tych osób.

– Kiedyś np. 47-letnia kobieta nie mogła liczyć na udział w szkoleniach, awanse czy przyznanie nagrody – mówi.

W efekcie nie miała motywacji do pracy i tylko czekała, aż będzie mogła przejść na emeryturę.