statystyki

Firma może wysłać na przymusowy urlop bez zgody pracownika

autor: Andrzej Marek11.03.2011, 03:00
  • Wyślij
  • Drukuj

Z końcem marca mija termin obowiązkowego udzielenia pracownikom zaległych urlopów wypoczynkowych. Pracodawca może wysłać pracownika na taki urlop, nawet gdy ten nie wyraża na to zgody.





Pracodawca co do zasady ma obowiązek udzielić pracownikowi urlopu wypoczynkowego w roku kalendarzowym (od 1 stycznia do 31 grudnia), w którym nabył on do niego prawo. Kodeks pracy wyjątkowo przewiduje odstępstwa od tej zasady w następujących sytuacjach:

● przesunięcia urlopu na wniosek pracownika umotywowany ważnymi przyczynami albo ze względu na szczególne potrzeby pracodawcy, jeżeli nieobecność pracownika spowodowałaby poważne zakłócenia toku pracy (art. 164 k.p.),

● niemożności rozpoczęcia urlopu w ustalonym terminie z przyczyn usprawiedliwiających nieobecność w pracy (art. 165 k.p.),

● niemożności wykorzystania rozpoczętego już urlopu np. z powodu choroby pracownika (art. 166 k.p.),

● odwołania pracownika z urlopu (art. 167 k.p.).

W powyższych sytuacjach możliwe jest udzielenie pracownikowi niewykorzystanego w danym roku kalendarzowym urlopu (urlop zaległy) do końca I kwartału następnego roku kalendarzowego.

Nie dotyczy to części urlopu udzielanego zgodnie z art. 1672 k.p., czyli tzw. urlopu na żądanie. Naruszenie przez pracodawcę tych zasad stanowić może wykroczenie przeciw prawom pracownika zagrożone grzywną w wysokości od 1 tys. do 30 tys. zł.

Polecenie służbowe

Zdarza się, że pracownicy nie chcą wyrazić zgody na skorzystanie do końca marca z zaległego urlopu wypoczynkowego. W takiej sytuacji orzecznictwo stoi na stanowisku, że szef może wydać pracownikowi polecenie udania się na zaległy urlop. Polecenie to może także wyegzekwować poprzez niedopuszczenie pracownika do wykonywania zadań w okresie, w którym ma odpoczywać. Jak wynika bowiem z wyroku Sądu Najwyższego z 24 stycznia 2006 r. (I PKN 124/05, OSNP 2006/23-24/354) pracodawca może wysłać pracownika na zaległy urlop, nawet gdy ten nie wyraża na to zgody. Chodzi bowiem o możliwość wypełnienia obowiązku pracodawcy wynikającego z art. 168 k.p., w którym to przepisie nakazano pracodawcy udzielić niewykorzystanego przez pracownika urlopu, jego części lub całości zgodnie z planem urlopowym, najpóźniej do końca I kwartału następnego roku kalendarzowego. Po upływie I kwartału następnego roku kalendarzowego pracownik może skutecznie dochodzić udzielenia urlopu przed sądem pracy do momentu upływu trzyletniego okresu przedawnienia.

Potrzebna zgoda szefa

Urlopu udziela pracodawca. Może to zrobić sam, choć decyzję w tym zakresie – jako czynność z zakresu prawa pracy – może także podjąć osoba przez pracodawcę upoważniona (np. dyrektor działu) lub organ zarządzający jednostką organizacyjną będącą pracodawcą.

Pracownik składa wniosek (propozycję) o udzielenie urlopu wypoczynkowego, ale urlopu udziela zawsze pracodawca. Pracownik nie może bowiem sam (bez akceptacji pracodawcy) udać się na urlop, nawet jeśli jest to urlop zaległy. Mogłoby to bowiem zostać potraktowane jako nieusprawiedliwiona nieobecność w pracy stanowiąca ciężkie naruszenie obowiązków i uzasadniająca rozwiązanie stosunku pracy za wypowiedzeniem, a nawet w trybie natychmiastowym z winy pracownika (art. 52 par. 1 pkt 1 k.p).

Jak uznał bowiem SN w wyroku z 5 grudnia 2000 r. (I PKN 121/00), zawiadomienie pracodawcy o rozpoczęciu zaległego urlopu wypoczynkowego nie usprawiedliwia nieobecności pracownika w pracy, a naruszenie przez pracodawcę obowiązku udzielania pracownikowi urlopu wypoczynkowego za dany rok do końca I kwartału następnego roku kalendarzowego nie uprawnia pracownika do rozpoczęcia po tym terminie urlopu bez zgody pracodawcy.

Ustalenie terminu

W uzasadnieniu tego wyroku SN wskazał, że do udzielania urlopu zaległego mają zastosowanie ogólne reguły, w tym także ta, zgodnie z którą wniosek urlopowy pracownika jest brany przez pracodawcę pod uwagę, ale nie jest dla niego – co do zasady – wiążący. Pracodawca powinien go uwzględnić, jeżeli urlop we wnioskowanym czasie nie koliduje z koniecznością zapewnienia normalnego toku pracy zakładu. Potwierdza to także treść par. 5 rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 8 stycznia 1997 r. w sprawie szczegółowych zasad udzielania urlopu wypoczynkowego, ustalania i wypłacania wynagrodzenia za czas urlopu oraz ekwiwalentu pieniężnego za urlop (Dz.U. nr 2, poz. 14 z późn. zm.) stanowiącego, iż w okolicznościach uzasadniających przesunięcie urlopu na inny termin niż określony w planie urlopów lub ustalony po porozumieniu z pracownikiem, pracodawca udziela pracownikowi niewykorzystanego urlopu w terminie z nim uzgodnionym. Uzgodnienie terminu to wspólne jego ustalenie.




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 3

  • 1: shr z IP: 87.205.40.* (2011-03-11 09:44)

    Głupie to. Ja mam _PRAWO_ do urlopu a nie obowiązek urlopu.
    Nie wolno zmuszać do realizacji prawa.
    Jeszcze trochę, a państwo będzie nas zmuszać do pójścia na wybory czy też do kościoła w niedzielę.

  • 2: Orf z IP: 89.76.125.* (2011-09-01 21:56)

    Wyrok SN z 24 stycznia 2006 r. (I PKN 124/05, OSNP 2006/23-24/354), na który powołują się Państwo w powyższym artykule dotyczył pracownika, który znajdował się w okresie wypowiedzenia, a uzasadnienie, jakie Państwo przytaczają jest wyrwane z kontekstu. W omawianym uzasadnieniu do wyroku przypadku pracodawca miał prawo odsunąć pracownika od wykonywania pracy, bowiem z mocy art.167(1) pracownik miał obowiązek wykorzystać urlop wypoczynkowy, jeśli został mu on udzielony przez pracodawcę! Miło byłoby przeczytać wreszcie artykuł dot. poruszanego tu tematu, który traktowałby sprawę z większą uwagą i który nie byłby kalką wielu innych artykułów, które powstały na przestrzeni kilku ostatnich lat.

  • 3: Kot z IP: 90.156.5.* (2011-10-09 22:01)

    shr - nie można zmuszać do realizacji prawa? Jak nazwiesz ograniczenia prędkości na drodze i mandaty związanie z ich przekraczaniem? Nie jest to "zmuszanie" do realizacji postanowień prawa? Jak ktoś nie rozumie postanowień prawa, to może zrozumie jak mu do portfela się sięgnie.

Dowiedz się więcej

Poradniki

Galerie