statystyki

Nowelizacja ustawy o systemie oświaty. Sprawdź co się zmieni

autor: Artur Radwan11.03.2011, 03:00
  • Wyślij
  • Drukuj

Szkoły będą uczyć zawodów deficytowych na rynku pracy. Czteroletnie dzieci będą mieć zapewnione miejsce w przedszkolu. Gmina zamiast likwidować szkołę, przekaże ją bez ograniczeń stowarzyszeniu. To tylko niektóre propozycje rządu zawarte w projekcie nowelizacji ustawy o systemie oświaty.

reklama


reklama


Więcej miejsc w przedszkolach, zamiast likwidacji szkół możliwość łączenia ich w zespoły, likwidacja kuratorów, których zastąpią inspektorzy jakości – to tylko niektóre propozycje rządu zawarte w projekcie nowelizacji ustawy o systemie oświaty. Trafił już do konsultacji, a większość zmian ma wejść w życie od 1 września 2012 r.

Zmiany dla rodziców

Pewne miejsce w przedszkolu Rodzice czterolatków zyskają gwarancję zapisania dzieci do przedszkola. Obecnie takie prawo mają rodzice pięciolatków. Do przedszkola będzie też można zapisać 2-letnie dziecko. Obecnie mogą tam uczęszczać dzieci, które ukończą 2,5 roku.

Zmiany te nie będą jednak obowiązywać już od tego, a nawet następnego roku. Rząd planuje, że wejdą w życie od 1 września 2014 roku.

Jednolite opłaty za przedszkole Nowelizacja przewiduje też zmianę sposobu pobierania opłat za pobyt dziecka w przedszkolu. Obecnie gminy mogą pobierać pieniądze od rodziców za umieszczenie dziecka w przedszkolu dopiero po pięciu godzinach ich pobytu. W tym czasie nauczyciele powinni realizować z nimi program wychowania przedszkolnego, który uwzględnia podstawę programową. W zależności od decyzji organu prowadzącego taka opłata może być pobierana np. po sześciu, a nawet ośmiu godzinach pobytu dziecka w przedszkolu. Niektóre samorządy mogą całkowicie zrezygnować z tych opłat.

Jeśli na terenie gminy są różne organy prowadzące publiczne przedszkole, np. osoby fizyczne lub prawne, to opłaty są ustalane w dowolny sposób. Rząd chce, aby od 2012 roku to rada gminy określała je uchwałą. Rodzice zapłacą tyle samo za pobyt dzieci w publicznym przedszkolu. Opłaty będą jednakowe we wszystkich publicznych przedszkolach w danej gminie niezależnie od tego, jaki podmiot jest organem prowadzącym.

Dodatkowo niektórzy rodzice, np. rodzin wielodzietnych, będą mogli korzystać z ulg w postaci zwolnienia z opłat. Obecnie organy nadzorcze, wojewodowie lub sądy, kwestionowali wprowadzenie takich ulg bez podstawy prawnej.

Zmiany dla gmin

Subwencja dla przedszkoli Rząd, nakładając na gminy obowiązek przyjmowania czterolatków do przeszkoli, chce objąć zarówno dzieci pięcioletnie, jak i czteroletnie subwencją. Obecnie budżet nie finansuje pobytu dzieci w przedszkolu – to zadanie gmin. Subwencja ma być przyznawana w przeliczeniu na przedszkolaka. Gminy mają ją dostać w dwóch etapach. Pierwszą część, od września 2014 r., za dzieci pięcioletnie, drugą za młodsze – od września 2016 r. Budżet wyda na to w latach 2014 – 2016 3,4 mld zł.

– Zobowiązanie gmin do przyjmowania czterolatków powinno być równoznaczne z przekazaniem im subwencji – mówi Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz, wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP.

Jego zdaniem bez takich zmian prawo rodziców do miejsca w przedszkolu będzie fikcją.

Dowóz do szkoły bez limitu Samorządy będą mogły od 2012 roku organizować transport dzieci do szkół nawet, gdy nie mają ustawowego obowiązku. Obecnie jeśli droga uczniów klas I – IV z domu do najbliższej podstawówki przekracza trzy kilometry, obowiązkiem gminy jest zapewnienie bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu dziecka. A w przypadku klas V – VI – cztery kilometry. Gminom, które organizowały dowóz, mimo że ta odległość była mniejsza, regionalne izby obrachunkowe zarzucały niegospodarność.

– Nasza kontrola dotyczy zgodności z przepisami i jeśli gmina organizowała dowóz uczniów, mimo że nie ma takiego obowiązku, to w trakcie kontroli kwestionowaliśmy wydatki na ten cel – potwierdza Grażyna Wróblewska, prezes Regionalnej Izby Obrachunkowej w Poznaniu.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP
  • nauczycielka przedszkola(2011-03-11 12:17) Odpowiedz 00

    Ja nie pracuję 18 godzin,ja pracuję 60 godzin tygodniowo,sama jedna bajkowa dekoracja na holl to kilkanaście godzin pracy w domu bo nie zrobię jej przy 30 dzieciach w grupie!!Niech zamilkną urzędasy co nie mają pojęcia o obowiazkach nauczycieli!

  • le-on(2011-03-13 16:48) Odpowiedz 00

    Piszący bzdury-obudźcie się. Pracujący po 50 -60 godz.?tyg. to zwykli niewolnicy
    nie potrafiący się przeciwstawić wyzyskowi przez pryncypałów,albo ślamazary
    i niedouki, którzy nie potrafią się wyrobić w czasie!
    Limit 18godz,dydaktycznych(czyli przy tablicy)?tyg. został daawno temu
    zobiektywizowany przez mądrzejszych od krytykantów obecnych.Nauczyciel
    drugie tyle (conajmniej) pracuje nie na lekcji(pracownia, biblioteka, dom, i nie tylko) przygotowując zajęcia na następne dni, sprawdzając klasówki i kartkówki,
    sprawdzając zeszyty uczniowskie, przygotowując testy i tp. zapisując dokumentację itp. Tylko wyjątkowo nieobiektywne osobniki zieją jadem na nauczzycieli.Ci zatem, jeśli uważają, że w zawodzie n-lskim jest tak dobrze
    niechaj do niego zamusztrują!
    Myślenie biurokratów jest takie: z wszystkich zrobić urzędasów jak pani Zuzia
    siedzących! w pracy 40 godz.tyg. conajmniej.

  • bob(2011-03-12 01:15) Odpowiedz 00

    Gazeta Prawna tubą Hallowej.

  • krm(2011-03-12 00:18) Odpowiedz 00

    @ala
    nauczyciel ma 40 tygodniowy tydzień pracy, racz zerknąć do ustawy, w tym minimum 18 a maksimum 28 godzin przy tablicy
    do tego ma dwie darmowe(!) godziny karciane, jak podliczysz łaskawie cały czas poświęcany przez nauczyciela na pracę to niejednokrotnie wyjdzie ci to wymarzone 50 a nawet 60h

    i nie każdy po pedagogice może uczyć dowolnego przedmiotu, pedagog to nie nauczyciel

  • rodzic(2011-03-16 10:24) Odpowiedz 00

    Znamy nauczycieli, bo żyją wśód nas. Wielu z nas nie dostrzega tej matryrologii nauczycieli. Zawód jest wyjątkowy- to prawda - ale wolnego i gro dodatkowych świadczeń jako rekompensata za trud. Nie rozumiem skąd tyle lamentu i narzekań ciała pedagogicznego. Nauczyciele, jak zaczną martwić się o pracę to zrozumieją jak było dobrze, jest ich przecież za dużo.

  • wert(2011-03-18 08:00) Odpowiedz 00

    do "Franek " ty cwaniaku przywileje nauczycieli są z czasów komuny , idż pracować w prywatnej szkole to zobaczysz czy będziesz pracował 3,5 godziny dziennie i pół roku w roku ,a pensje biorą za cały etat i za cały rok , a co chodzi o pracę wszyscy gdzieś muszą pracować , według ciebie wszyscy powinni być nauczycielami - najgłupsze twoje to jest mysilenie , czas najwyższy skoniczyć ze Swiętymi krowami w oświacie .

  • Poruszona mama(2011-09-03 11:13) Odpowiedz 00

    Ostatnio dowiedziałam się w przedszkolu, że jeśli dziecko będzie uczęszczało na zajęcia 5 godzinne to będzie wykluczone z uczestnictwa w imprezach okolicznościowych typu Dzień Babci. Jestem tym strasznie poruszona, jak można tak dyskryminowac inne dzieci? To co się dzieje to jest straszne. To co jest tą podstawą programową? Te imprezy to największa atrakcja dla dzieci. To poprostu podłość !

  • Belfer(2011-03-21 21:19) Odpowiedz 00

    Przeżyłem kilka tzw"reform oświaty" i eksperymentów,sadzę, że i tą zbliżającą się nowelizację ustawy o Systemie Oświaty zmuszony będę zaakceptować.Mam wątpliwości, czy te nowelizacje to nie są likwidacje sprawdzonego już i skutecznego porządku w oświacie polskiej? Np.zamiana roli kuratoriów na centralne i regionalne ośrodki jakości edukacji( "pachnie" to przerostem administracji oświatowej i twórczością papierkową w szkołach na każdym etapie).Np.elastyczne szkoły zawodowe? science fiction?Albo łączenie w grupy szkół i placówek oświatowych?(zamieszanie wśród nauczycieli,uczniów i rodziców!!! a także samorządów!).Pozytywnie widzę propozycje skrócenia stażu pedagogicznego, gdyż mamy wielu świetnie przygotowanych młodych nauczycieli, dla których tzw.poczekalnia na następny stopień awansu jest stratą czasu i energii.Ciekawa jest propozycja przekazywania szkół dla stowarzyszeń, niestety kosztem respektowania jedynego przywileju zawodu nauczyciel jakim jest Karta Nauczyciela.Ale to się dzieje w naszych szkołach prywatnych od dawna.Ps.Pani ala w pewnym sensie życzy nauczycielom dobrze gdyż ostatnio pracujemy więcej niż 40 godzin tygodniowo.

  • rodzic dobrze wyuczony(2011-03-21 17:32) Odpowiedz 00

    Do "rodzic":
    Napisz jeszcze raz, może cię ktoś zrozumie.

    I wyjaśnij wszystkim, co to jest "matryrologia"!

  • wojtek(2011-03-11 17:59) Odpowiedz 00

    a gdzie jest jolin???on wyjaśni nauczycielom gdzie ,jak i za ile powinni pracować!on jest po politechnice w Sieradzu i jest najmądrzejszy!!!

  • mt(2011-03-11 16:48) Odpowiedz 00

    Wiadomo, każdy nauczyciel będzie btonił swoich przywilei, też bym broniła gdybym była nauczycielem. Ale do rzeczy, kapitalizm ma swoje prawa i wcześniej czy później kolejne rządy zabiorą nam te przywileje. Chcieliście kapitalizmu to macie.

  • kropka(2011-03-11 11:24) Odpowiedz 00

    Hm... w tej chwili to "prawo" rodziców do umieszczania dzieci w żłobkach i przedszkolach. Ale wraz z obniżaniem wieku dzieci, dla których to "prawo" jest praktycznie obligatoryjne, ostro zmierzamy do systemu północno - koreańskiego, gdzie dzieci odbiera się matkom zaraz po zakończeniu przez nich karmienia. Oto do czego zmierzają te zmiany - CAŁKOWITA KONTROLA Państwa nad procesem wychowania dziecka od jego najmłodszych lat.
    To się nazywa w skrócie: INDOKTRYNACJĄ. Światopogląd dziecka ma być kształtowany przez realizujących PROGRAM wychowawców. Wszystkie, od początku swego świadomego istnienia, mają jednakowo myśleć i reagować na pewne sprawy. Indywidualizacja poprzez wychowanie w RODZINIE jest niewskazana. Kobiety mają "realizować się" w pracy, a o swoim macierzyństwie zapomnieć. Jeszcze by polubiły to zajęcie i zaczęły mieć więcej potomków niż jedno.
    Obniżenie wieku OBOWIĄZKU szkolnego to nie jest zatem pomocą dla rodziny, którą ma się zachęcić do pojawiania się w niej większej ilości dzieci, ale jest próbą ograniczenia jej liczebności.
    Nie czarujmy się, że chodzi jedynie o ratowanie ZUS. Efekt całości będzie raczej odwrotny, a w Polsce wkrótce zabraknie Polaków.

  • KIRA(2011-03-11 11:12) Odpowiedz 00

    o jakiej sprawiedliwosci piszesz? kolejarze otrzymuja odprawe emerytalna w wys. 500% wynagrodzenia, jubileuszowke za 35 lat w wys 500% a nauczyciele i inni? wegiel?

  • Franek(2011-03-11 10:34) Odpowiedz 00

    A dlaczegi to jest niesprawiedliwe? Mogłaś zatrudnić się w szkole.

  • ala(2011-03-11 10:02) Odpowiedz 00

    Chciałabym żeby nauczyciele byli zatrudniani w oparciu o kodeks pracy a nie karte nauczyciela. Niech będzie sprawiedliwość.

  • ala(2011-03-11 11:26) Odpowiedz 00

    Mam na myśli:

    wymiar godzin : 40 zamiast 18 tygodniowo
    wymiar urlopu: 26 dni zamiast wolnych wakacji ferii świąt
    otrzymują przecież jeszcze świadczenia urlopowe, tzw. "13", jubileuszówki, zasiłki na zagospodarowanie, mają prawo dopłatnych urlopów zdrowotnych...itd.

    Pewnie jesteście nauczycielami więc nie wiecie jak wygląda praca w normalnych firmach. Po dużo cięższych studiach niż "pedagogiczne", gdzie normą jest praca po 50 godz tyg bez dodatkowego wynagrodzenia. I nie piszcie że musicie przygotować się w domu do lekcji ponieważ większość teraz musi doszkalać się w czasie wolnym, wykonywać wiele zadań zwiazanych z pracą.

  • Joanna(2011-03-11 12:15) Odpowiedz 00

    Do blank - a czy Ty kiedyś pracowałeś w takiej prywatnej firmie i walczyłeś o swoje prawa? Wiesz czym to się kończy? Mówiąc kolokwialnie-wylaniem z roboty. I co wtedy, skoro w okolicy bezrobocie gigantyczne,a rodzinę za coś utrzymać trzeba?? Pójść kraść? Nie mów o jakiejś walce, skoro system jest chory.

  • ania(2011-03-11 15:17) Odpowiedz 00

    też pracuję w przedszkolu ale nie tyle godzin ,wykonuję bardzo dobrze swoją pracę i mam duże wynagrodzenie i dużo wolnego ,żyć nie umierać i jeszcze ciągle dokładają mi kasy

  • Willy(2011-03-11 12:32) Odpowiedz 00

    Tyle mówią,za ile nam płacą. Proste.Bo napewno nie za 40.

  • blank(2011-03-11 11:47) Odpowiedz 00

    Do ali
    Jeżeli normą jest praca po 50 godz tyg, bez dodatkowego wynagrodzenia, to nie pisz, że to jest normalna firma. Jest to firma łamiąca prawa pracownika, "kapitalista z wilczą mordą". Jeżeli Ty godzisz się na XIX-wieczny wyzysk, Twoja sprawa. Walcz o swoje prawa, a nie głoś, że standardem ma być powszechny wyzysk pracownika. Chyba, że jesteś właścicielem tej firmy.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!