Polacy decydują się na pracę w Czechach, bo mogą liczyć na podobne warunki finansowe jak w kraju, ale płacą za to mniejsze podatki i dostają różne dodatki socjalne. Poszukiwani są programiści, budowlańcy, specjaliści od marketingu i finansów.
Publikacja: 10 marca 2011, 03:00 Aktualizacja: 10 marca 2011, 14:42
Czechy znalazły się w czołówce krajów, do których Polacy najczęściej wyjeżdżają do pracy – wynika z analizy danych portalu Pracuj.pl, Agencji Pracy Interkadra oraz Gi Group. W 2010 roku w serwisie Pracuj.pl najwięcej ofert było z Niemiec (424), Francji i Holandii (po ponad 250). Czechy znalazły się na 3. miejscu, oferując pracę częściej (231 ofert) niż Wielka Brytania (189) czy Finlandia (160).
Dziś na pracowników z Polski tylko w tych trzech firmach rekrutacyjnych czeka ponad 200 ofert pracy. Poszukiwani są: programiści, inżynierowie budowlani, specjaliści od marketingu i finansiści. Ponad 500 osób z Polski zatrudniły już koncerny motoryzacyjne: Skoda, RTW i Faurencja.
Wprawdzie płace są porównywalne do tych, jakie oferują polscy pracodawcy, ale jest więcej ulg i bonusów. Np. robotnicy zatrudnieni przy taśmie dostają ok. 2 tys. zł netto. Do tego dochodzą dodatkowe stawki za nadgodziny (od 25 do 100 proc. dniówki), a także dodatek żywnościowy w wysokości ok. 100 zł miesięcznie.
Firmy gwarantują również pracownikom miejsce w hotelu robotniczym lub pomoc w wynajęciu mieszkania. Ceny żywności i usług w Czechach są podobne jak u nas. Za wynajem 60-metrowego mieszkania w zależności od regionu trzeba zapłacić od 640 do 3,2 tys. zł miesięcznie. Najdrożej jest w Pradze, najtaniej w Ostrawie.
– Na pracę w Czechach decydują się osoby z rejonów przygranicznych, czyli z Górnego i Dolnego Śląska czy województwa małopolskiego – mówi Krzysztof Smoroń z agencji pośrednictwa pracy Interkadra. – Zaoszczędzić za wiele się nie da, ale mamy coraz więcej pracowników z Polski, którzy sprowadzają tu na stałe rodziny, wysyłają dzieci do szkół, wynajmują lub kupują mieszkania. Opłaca się to o tyle, że Czesi płacą niższe podatki: VAT to 20 proc., a podatek dochodowy 15 proc.
Mogą też korzystać z większych ulg, np. odliczyć ponad 11 tys. koron (1760 zł) od podatku na każde dziecko będące na utrzymaniu i 23 tys. koron (3,68 tys. zł) na niepracującego małżonka. Do tego dochodzą różne dodatki socjalne, np. becikowe (13 tys. koron, czyli 2 tys. zł) i kredkowe (tysiąc koron, czyli ok. 165 zł na wyprawkę szkolną dla pierwszoklasisty).
Z danych czeskiego urzędu statystycznego wynika, że pracuje tam ok. 20 tys. naszych obywateli. I jak uważa Wojciech Pobóg-Pągowski z polskiej ambasady w Pradze, liczba ta będzie rosła, w miarę jak czeska gospodarka będzie przyśpieszać. Wprawdzie w tym roku wzrost PKB nie przekroczy 2,2 proc., ale już w przyszłym ma wynieść 2,7 – 3 proc. – To powinno się przełożyć na wzrost popytu na pracowników i wyższe wynagrodzenia – mówi Pobóg-Pągowski.
Już dzisiaj bezrobocie w Czechach jest niższe niż u nas – wynosi 9,7 proc., a w Polsce 13 proc. W 2012 r. stopa bezrobocia ma spaść tam do 6,8 proc.
1: tixx z IP: 95.50.211.* (2011-03-10 06:57)
Wszyscy nabijają się z Czechów (lub jak kto woli Pepików) ale oni są ekonomicznie jakieś kilkanaście lat przed nami. Małe bezrobocie, stabilne prawo podatkowe, setki kilometrów autostrad...
2: Wolfram z IP: 145.237.64.* (2011-03-10 08:10)
Kto się nabija z Czechów? Dla nas tylko ich język jest zabawny bo kojarzy się ze zdrobnieniami, które przeważnie dają efekt komiczny. I tyle.
3: Pracowałem i polecam, z IP: 82.139.160.* (2011-03-10 08:26)
Czesi mają inne podejście do zycia i pracy. Nie ma wyścigu szczurów. W czechach praca była przyjemnością. Po pracy chetnie szło się z kolegami na piwo.
To wspaniały kraj porządnych ludzi.
W mojej polskiej firmie pracował rok brytyjski konsultant, który stwierdził że Polacy w miejscu pracy stwarzają nieporównywalnie wieksze syt stresowe niż gdziekolwiek indziej. To taka nasza "zaleta".
W Pradze pracują np. setki amerykanów którzy uważają czechy za raj na ziemi i mają podobne spostrzeżenia. Najzabawniejsze jest to że amerykanie nie majązamiaru wracac do USA i uważają chechy za swoją nową ojczyznę dla której warto sie poswięcić.
4: Michał z IP: 95.51.103.* (2011-03-10 08:45)
Myślałem, że już wszędzie jest nadmiar specjalistów od marketingu i nikt ich już nie szuka. A tu proszę, niespodzianka!
Niech żyje czeska marynarka wojenna! ;]
5: EWA z IP: 79.163.193.* (2011-03-10 09:19)
MIESZKAM W STREFIE PRZYGRANICZNEJ Z CZECHAMI JEDNO MNIE DZIWI ŻE TO CZESI DO NASZYCH SKLEPÓW PRZYJEŻDŻAJĄ W PIATKI I PÓŁKI SĄ PUSTE TAK WYMIOTĄ WSZYSTKO- JA JEDYNIE JEŻDŻĘ DO RAMZOWEJ NA NARTY BO BLISKO I FAJNIE-CZESI NAUCZYLI SIĘ MÓWIĆ PO POLSKU I PLACI SIĘ POLSKIM ZŁOTYM ALE U NAS WSZĘDZIE SĄ KANTORY 100K TO 16,50 ZŁ I PIWO TAŃSZE A NIE DAJ BOŻE POWIEDZIEĆ ŻE CHCE SIĘ PIWO Z SOKIEM TO OBRAZA CZESKIEGO PIWA
TO JEDYNE ŻE MY POLACY ŚMIEJEMY SIĘ Z ICH JĘZYKA KTO WIE JAK NAZYWA SIĘ PO CZESKU -ŁÓŻKO?
6: Sukces Tuska z IP: 79.187.154.* (2011-03-10 10:10)
Część pójdzie do pracy w Niemczech, część w Czechach. Inni pójdą do wojska w Niemczech, albo do niemieckich szkół. U nas zostaną sami emeryci i Wietnamczycy.
7: Anna z IP: 80.50.55.* (2011-03-10 12:56)
Co przyciąga? Normalność, której w Polsce nie ma. W kraju gdzie żaden ustrój się nie sprawdza naprawdę ciężko się żyję zwykłym ludziom.
8: Vilim z IP: 109.207.96.* (2011-03-10 21:05)
ooottto rzady -nierzady ,,po,,
9: Polska to piekło z IP: 46.113.50.* (2011-03-10 21:10)
Czesi są normalnymi ludźmi. Polak dla polaka jest wilkiem.
10: h z IP: 95.49.1.* (2011-03-14 10:38)
PO co żyć w POlsce gdzie ludzie zajmują się w dużej części tak niepoważnymi zajeciami jak sprzedaż dla konkurujacych na naszym terenie firm ich wytworów lub produktów obcych banków i pracują na ich zyski
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.