Dzisiaj wchodzi w życie nowelizacja z 3 lutego 2011 r. kodeksu karnego wykonawczego i niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 r. nr 39, poz. 202), która zmienia zasady zatrudniania osób pozbawionych wolności. Zgodnie z nią osobom skazanym, zatrudnionym w pełnym wymiarze pracy, przysługuje co najmniej minimalne wynagrodzenie w wysokości 1386 zł za wykonywaną pracę, a nie jak dotychczas połowa tej kwoty. Ich pracodawcy będą mogli odzyskać 20 proc. z wynagrodzenia im wypłacanego, co oznacza, że koszt zatrudnienia skazanego może wynieść 80 proc. płacy minimalnej, czyli 1108,8 zł.

Przedsiębiorca uzyska taki zwrot pod warunkiem, że złoży wniosek do dyrektora okręgowej służby więziennej. Ten będzie wypłacał pieniądze ze specjalnego funduszu aktywizacji zawodowej skazanych i rozwoju przywięziennych zakładów pracy. Wpłaty na niego będą pochodzić z wynagrodzeń skazanych. Na ten cel będzie im potrącane 25 proc. z pensji. Z funduszu aktywizacji finansowane będą również szkolenia dla osób pozbawionych wolności w zakresie nauki zawodu, doskonalenia zawodowego i aktywizacji zawodowej i umiejętności poszukiwania pracy. Minister sprawiedliwości w marcu wyda rozporządzenie, które szczegółowo określi zasady, tryb i terminy wypłaty środków.

– Podwyższenie kwoty, za jaką mogą być zatrudniani skazani, spowoduje, że po wejściu w życie nowego rozwiązania część firm może zrezygnować z zatrudniania skazanych – mówi ppłk Wiesław Majewski z Centralnego Zarządu Służby Więziennej.

Barbara Marczak, wiceprezes Fundacji Pomoc Potrzebującym, podkreśla jednak, że mimo wyższego wynagrodzenia praca skazanych jest tańsza od tej wykonywanej przez innych pracowników. Obecnie fundacja zatrudnia 22 więźniów, którzy opiekują się starszymi osobami.

Nowe przepisy dotyczące zatrudniania skazanych stanowią wykonanie obowiązku dostosowania systemu prawa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 23 lutego 2010 r. (sygn. akt P 20/09). Trybunału uznał wtedy, że zapis o połowie minimalnego wynagrodzenia jest niekonstytucyjny.