Gminy mogą już przygotowywać się do składania wniosków o pieniądze na założenie nowych placówek opieki nad dziećmi w wieku do 3 lat. Mogą to robić w ramach programu Maluch. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej (MPiPS) ogłosiło właśnie konkurs w tej sprawie. W tym roku do gmin może trafić nawet 40 mln zł. W kolejnych latach będzie to 60 mln zł i 90 mln zł. Resort szacuje, że dzięki programowi tylko w tym roku liczba miejsc w żłobkach powiększy się o 10 tys., a w ciągu 3 lat o kolejne 42 tys. Gminy czekają na program, bo zakładanie nowych miejsc opieki to ich zadanie własne. A to oznacza, że pieniądze na ten cel muszą znaleźć w swoich budżetach.

Mało czasu na wniosek

Program Maluch przewiduje, że gminy będą mogły otrzymać do 50 proc. dofinansowania kosztów związanych z budową lub zakupem lokalu na potrzeby żłobka lub klubu dziecięcego, adaptacje istniejących budynków oraz wyposażenie i prace wykończeniowe. Resort pracy szacuje, że budowa żłobka dla 30 dzieci to koszt około 630 tys. zł. Gmina, która się zdecyduje na ten wariant, może otrzymać 315 tys. zł dotacji. Jednocześnie może dostać dofinansowanie na budowę i wyposażenie żłobka lub klubu dziecięcego oraz wystąpić o środki na dokończenie prowadzonej już inwestycji.

Jednak w tym roku gminy będą miały mniej czasu na podjęcie decyzji o przystąpieniu do programu, bo warunki konkursowe przewidują, że oferty można składać tylko przez 20 dni od momentu, w którym ukaże się rozporządzenie w sprawie warunków lokalowych i sanitarnych, jakie muszą spełniać żłobki. Obecnie jest ono na ostatnim etapie konsultacji. Ma ono wejść w życie po 14 dniach od ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.

– Biorąc pod uwagę, że formularz oferty wymaga przedstawienia szczegółowego kosztorysu inwestycji, mamy mało czasu na jej przygotowanie – mówi Cezary Szydło, zastępca prezydenta Sieradza.

Rozliczenie dotacji

Z udzielonej dotacji gminy muszą rozliczyć się do końca roku. Tak wynika z ustawy z 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz.U. nr 249, poz. 2104 z późn. zm.). Jeżeli tego nie zrobią, muszą zwrócić przyznane pieniądze wraz z odsetkami. Taki wymóg znajduje się też w podpisywanym przez samorządy porozumieniu o udzielenie dofinansowania. Gmina zobowiązuje się w nim do zakończenia realizacji zadań do 31 grudnia tego roku oraz otworzenia dofinansowanej placówki nie później niż 1 marca 2012 roku. Przekroczenie tych terminów spowoduje też, że gmina nie będzie mogła skorzystać z programu w kolejnych latach. Ponadto musi zapewnić ciągłość funkcjonowania placówki przez 5 lat w przypadku żłobków oraz 3 lata w przypadku klubów dziecięcych.

Gminy, które nie dostaną dodatkowych pieniędzy, nie będą mogły odwołać się również w przypadku, gdy ich oferta zostanie zbyt nisko oceniona. Powstanie natomiast lista rezerwowa. Projekty, które się na niej znajdą, będą uruchamiane w przypadku nieprzyjęcia dotacji lub nieterminowego rozliczenia z dotacji.

Modernizacja, nie budowa

Większość gmin planuje więc w tym roku ubiegać się głównie o pieniądze na adaptacje budynku na potrzeby żłobka oraz bieżące remonty.

– Nawet jeżeli pieniądze zostaną przesłane w maju lub czerwcu, na zbudowanie nowego budynku będzie za mało czasu. Będziemy więc się ubiegać o środki na modernizację istniejących placówek, aby zwiększyć liczbę funkcjonujących w nich miejsc – mówi Waldemar Godlewski, pierwszy zastępca prezydenta Białej Podlaskiej.

Podobne rozwiązanie wybrano w Poznaniu.

– Uchwalony na ten rok budżet nie przewiduje dodatkowych pieniędzy na ten cel, nie będziemy więc mogli założyć nowego żłobka, ale złożymy ofertę dotyczącą modernizacji – mówi Elżbieta Dybowska, zastępca dyrektora wydziału zdrowia i spraw społecznych Urzędu Miasta w Poznaniu.

30 tys. miejsc dla dzieci dysponują obecnie żłobki