Prezydent Bronisław Komorowski napisał list do premiera Donalda Tuska w sprawie przygotowywanej przez rząd reformy emerytalnej, włączając się tym samym do dyskusji o planowanych zmianach w Otwartych Funduszach Emerytalnych.

Zgodnie z rządowym projektem zmian w systemie emerytalnym, zamiast 7,3-proc. składki, do Otwartych Funduszy Emerytalnych ma trafiać 2,3 proc. Pozostałe 5 proc. będzie księgowane na indywidualnych kontach osobistych w ZUS. Według najnowszych propozycji rządu w 2013 r. do OFE miałoby być przekazywane 2,8 proc., a do ZUS 4,5 proc., w 2014 r. 3,1 proc. - do ZUS 2,8 proc. W 2015 i 2016 r. byłoby to 3,3 proc. do OFE i 4 proc. do ZUS. Od 2017 ten poziom miał wynosić 3,5 proc. OFE i 3,8 proc. ZUS.

Rząd chce ograniczyć w ten sposób przyrost długu publicznego i deficytu.

Prezydent dystansuje się wobec rządowego projektu zmian w OFE?

Czy list prezydenta oznacza, że dystansuje się on wobec rządowego projektu zmian w OFE?

Jak przekonuje w wywiadzie dla "Newsweeka" Komorowski, reforma emerytalna jest konieczna, ale według niego dyskusja publiczna w tej sprawie poszła w złym kierunku. Co ciekawe, prezydent chwali prof. Leszka Balcerowicza za to, że – jak stwierdza – "postawił kilka spraw istotnych i uruchomił ważną debatę publiczną, choć zrobił to może zbyt mocno i agresywnie".

Balcerowicz krytykował rządowy plan zmian w OFE

Balcerowicz niejednokrotnie krytykował przygotowywany przez rząd projekt zmian w OFE.

Mówił m.in., że rząd, forsując zmiany dotyczące OFE, naraża się na zarzuty niekonstytucyjności proponowanych rozwiązań.

Zdaniem byłego szefa NBP i byłego ministra finansów zmiany zapowiadane przez rząd spowolnią wzrost gospodarczy i obniżą przyszłe emerytury. Według Balcerowicza, dla dobra państwa należy zachować w pełnym wymiarze transfery do II filaru systemu emerytalnego i jednocześnie uzdrawiać finanse poprzez większą dawkę reform.

Teraz do Balcerowicza w publicznej debacie na temat zmian emerytalnych dołączyć może Komorowski, który w wywiadzie dla "Newsweeka" zadeklarował chęć działania na rzecz zorganizowania spokojnej debaty w sprawie OFE i innych niezbędnych reform.