Jeżeli organizacje związkowe nie przedstawią wspólnie uzgodnionego stanowiska w sprawie ustalenia regulaminu wynagradzania, decyzje w tych sprawach podejmie pracodawca, po rozpatrzeniu odrębnych opinii związków. Tak wynika z projektu założeń do ustawy o redukcji obowiązków informacyjnych oraz ograniczenia barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców, przygotowanego przez Ministerstwo Gospodarki.

Nowe przepisy przewidują, że art. 772 kodeksu pracy, który określa zasady tworzenia regulaminów wynagrodzenia, będzie zawierał odesłanie do art. 30 ust. 5 ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (Dz.U. nr 55, poz. 234 z późn. zm.). Ma to spowodować doprecyzowanie zasady przyjmowania regulaminów, w przypadku gdy działające w firmie organizacje związkowe nie mają w tej sprawie jednego stanowiska.

– W praktyce takie rozwiązanie będzie miało charakter edukacyjny. Już teraz art. 30 ust. 5 ustawy o związkach zawodowych wyraźnie wskazuje, że powinien być on stosowany w sytuacji gdy organizacje związkowe mają różne zdanie w sprawie regulaminu – mówi Arkadiusz Sobczyk, radca prawny z kancelarii Sobczyk i wspólnicy.

Podkreśla, że zaproponowana przez resort gospodarki zmiana nie rozwiązuje rzeczywistych problemów, jakie stwarza stosowanie art. 772 k.p. Przede wszystkim nie wskazuje sposobu ustalenia regulaminu wynagradzania, w przypadku gdy związki zawodowe nie zgodzą się na jego przyjęcie.

– W takim przypadku nie da się wprowadzić regulaminu wynagradzania. Pracodawca może jedynie przedstawić jego projekt – mówi Arkadiusz Sobczyk.

Firma znajduje się wówczas w patowej sytuacji. Art. 772 par. 1 k.p. zobowiązuje go do ustalenia regulaminu wynagradzania, jeśli zatrudnia co najmniej 20 pracowników nieobjętych układem zbiorowym pracy. Wykonanie tego obowiązku może zatem podlegać kontroli Państwowej Inspekcji Pracy. Jednocześnie pracodawca nie może wydać regulaminu, jeśli nie uzyska zgody związków.