Zdaniem Anny Frenkiel, dyrektora Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Warszawie, wybór przedmiotów świadczy o rodzaju studiów, które w tym roku będą najpopularniejsze. – Po raz drugi mamy do czynienia z sytuacją, kiedy każdy maturzysta musi zdawać język polski, język obcy i matematykę. Przedmioty do wyboru nie decydują o zdaniu bądź niezdaniu matury, ale są wymagane na określonych kierunkach studiów. Mają wpływ na średnią procentową, która pojawia się na świadectwie – tłumaczy dyrektor Anna Frenkiel.

Średnia procentowa z kolei ma decydujące znaczenie w procesie rekrutacji na studia. Jeśli jednak maturzysta po jakimś czasie zdecyduje się zmienić kierunek, musi uzupełnić egzamin dojrzałości o wymagany na nim przedmiot. Matura zastępuje bowiem egzaminy wstępne.

W tym roku do matury przystąpi 66 tys. uczniów. Każdy z nich może zdawać egzamin maksymalnie z sześciu przedmiotów.

id