zaloguj się do e-DGP
statystyki

Czy system wynagradzania nauczycieli jest wystarczająco motywujący

skomentuj

Co powinny robić gminy, aby nie wypłacać dodatku uzupełniającego? Jakie zmiany powinny zostać wprowadzone przy wynagradzaniu nauczycieli?

Publikacja: 23 lutego 2011, 03:00 Aktualizacja: 23 lutego 2011, 13:03

Samorządy po ubiegłorocznym doświadczeniu dokonały analizy przyczyn nieosiągania średnich wynagrodzeń nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego. Wiemy, że nie wystarczy zadbać o dobre dodatki funkcyjne i motywacyjne, mało skuteczne jest też kwartalne monitorowanie średnich wynagrodzeń, gdyż na urlopy zdrowotne nauczyciele odchodzą w ciągu całego roku (1-, 2-miesięczne, półroczne itp.). Dodatkowo duża grupa nauczycieli awansuje od 1 września, a nagrody jubileuszowe i odprawy wypłacane są we wrześniu. Z kolei znaczący wzrost średnich wynagrodzeń następuje po październiku, kiedy wliczone zostaną także nagrody (dyrektora, prezydenta) przyznawane w największej liczbie z okazji święta edukacji narodowej. Samorządy stanęły przed trudnym wyzwaniem: czy osiągać średnie wynagrodzenie, czy tworzyć dobry system motywacyjny i prowadzić politykę prozatrudnieniową, a więc zachęcać dyrektorów do zatrudniania młodych nauczycieli i nie rozdzielać etatów na nadgodziny. Myślę, że absurdy wpisane w system obliczania średnich skłaniają samorządy do poszukiwania rozwiązań racjonalnych.

Gminy, a także dyrektorzy szkół nie mają wpływu na liczbę urlopów zdrowotnych, z których korzystają nauczyciele, a w przypadku nauczycieli mianowanych i dyplomowanych to element decydujący dla uzyskania ustawowych średnich. Najskuteczniejszą metodą jest zwiększenie liczby nadgodzin np. poprzez niezatrudnianie nowych nauczycieli na czas zastępstw (długoterminowe zwolnienia, urlopy zdrowotne), a rozdzielanie godzin na już zatrudnionych nauczycieli. Mam wątpliwości jednak, czy jest to rozwiązanie korzystne dla procesu dydaktycznego. Sposób, według którego musimy obliczać średnie wynagrodzeń, niszczy wartość wypracowanych wcześniej systemów motywacyjnych. Jeżeli nauczyciel nie uzyskał dodatku motywacyjnego z powodu niskiej oceny swojej pracy, a następnie otrzymuje wyrównanie, to różnicowanie dodatków przyznawanych przez dyrektorów traci sens.

W moje ocenie należy zmienić sposób obliczania średnich wynagrodzeń i nie wliczać do systemu obliczeń nauczycieli przebywających na urlopach zdrowotnych, gdyż ich liczba decyduje o możliwości osiągnięcia średnich wynagrodzeń, a samorząd i dyrektorzy szkoły nie mają na to żadnego wpływu. Najczęściej nauczyciele kontraktowi uzyskują lub znacząco przekraczają średnie wynagrodzenia (w Gdyni o około 150 zł miesięcznie), gdyż nie mogą korzystać z urlopów zdrowotnych. Konieczne staje się też obniżenie średniej kwoty dla nauczyciela stażysty, który może ją uzyskać tylko dzięki nadgodzinom lub przyznanemu z urzędu dodatkowi motywacyjnemu bez względu na ocenę pracy, co prowadzi do rozregulowania systemu motywacyjnego. Powinna ulec zmianie zasada wypłacania wyrównań. Nie należy ich wypłacać nauczycielom, którzy uzyskali średnie wynagrodzenia bądź niekiedy znacznie je przekroczyli, a otrzymują wyrównanie tylko dlatego, że znaleźli się w grupie awansu zawodowego, która na poziomie gminy średnich nie uzyskała.

Komentarze: 5

  • 1: xyz z IP: 77.253.68.* (2011-02-25 06:37)

    Dodatek motywacyjny. Co to jest? Czy nauczyciel z racji zatrudnienia nie powinien pracować dobrze? Za to, że przychodzi do pracy dostaje pensję z wieloma dodatkami, a za to że pracuje dobrze ma dodatek? Dlatego starzy trzymają się tej ciężkiej pracy a młodzi mogą o niej tylko pomarzyć. Kiedy tam będzie normalnie.

  • 2: wojtek z IP: 46.148.171.* (2011-03-12 16:52)

    a dlaczego pracownik dostaje premię?co to jest?za to ,że pracuje dobrze to dostaje jeszcze premie?za to,ze przychodzi do pracy i dostaje pensje z dodatkami a za to ze pracuje dobrze to jeszcze ma dodatek?kiedy tam będzie normalnie?

  • 3: tokio z IP: 46.134.253.* (2011-03-20 20:25)

    pan chyba nie wie co to premia? premia funkcjonuje w kazdej branży z tym że w oswiacie jest żenująco niska a system premiowania to system wzmocnień- tak przynajmiej powinien wyglądac. jeden robi to co musi czyli minimum i wcale nie musi tego robić źle, inny robi duzo wiecej , ma większy wkład pracy z własnej inicjatywy np więc dlaczego jego dobra praca i zaangazowanie nie ma byc docenione?

  • 4: yeta z IP: 89.25.159.* (2011-04-11 18:03)

    Jestem nauczycielką i pracuję dużo więcej niż inni koledzy z pracy. Dostaję najwyższy dodatek motywacyjny w szkole -6% pensji zasadniczej nauczyciela kontraktowego. Ale to nie cieszy, ponieważ nauczyciel dyplomowany, który robi to, co musi, dostaje kwotowo większy dodatek, bo obliczany od innej, znacznie większej podstawy. Jestem za zmianą tego systemu i wypłacaniem konkretnych, zróżnicowanych kwot. Mój dodatek to zawrotna kwota 125 zł brutto.

  • 5: starsza z IP: 83.25.84.* (2011-07-06 12:39)

    Motywację można rozumieć jako rezultat zewnętrznego starowania albo rozumieć jako wewnętrzną potrzebę takiego a nie innego działania nauczycielskiego, które ma jakoś cel albo celu nie ma.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter