Przedstawiciele OPZZ rozmawiali z Michałem Bonim, ministrem w kancelarii premiera, o rządowym projekcie zmian w systemie emerytalnym. Zakłada on m.in. ograniczenie przekazywania składek do Otwartych Funduszy Emerytalnych z 7,3 proc. do 2,3 proc.

"Kierunkowo uważamy, że te propozycje (rządu) są niezbędne" - powiedział Guz.

Według niego potrzebne jest też rozszerzenie społecznego nadzoru nad OFE. Jego zdaniem podczas prac nad zmianami w OFE należy też pilnie odpowiedzieć na pytanie, czy jest możliwość dobrowolnego wyboru ubezpieczenia w części kapitałowej, "żeby pracownik mógł w imię demokracji decydować, czy chce pozostać w OFE, czy pójść do ZUS".

Guz podkreślił, że dla związku "istotne i ważne jest, by zasada dziedziczenia była rozszerzona w stosunku do tych propozycji, które są zapisane w (rządowym-PAP) projekcie ustawy".

Minister w kancelarii premiera Michał Boni uważa, że raczej takiego zapisu nie będzie. "Nie wydaje mi się, że należałoby w tym projekcie wprowadzać opcję dobrowolności" - powiedział. "Tu się różnimy. Opcja dobrowolności mogłaby zniszczyć publiczny charakter tego systemu. (...) Rozumiem intencje pana przewodniczącego i bardzo je szanuję, ale nie sądzę, że w tym projekcie można było to rozwiązanie umieścić" - zaznaczył minister.

"Gdybyśmy wprowadzili dzisiaj pełnię dobrowolności (w całym systemie emerytalnym) to (...) miliardowe sumy pieniędzy trzeba (byłoby) z rynku kapitałowego wycofać" - powiedział.

Udział partnerów społecznych w systemie nadzorującym OFE

Boni przyznał, że należy znaleźć rozwiązanie umożliwiające udział partnerów społecznych w systemie nadzorującym OFE. Przypomniał, że w ZUS partnerzy społeczni uczestniczą w nadzorze, gdyż ich przedstawiciele zasiadają w radzie nadzorczej Zakładu.

"Należy wrócić do udziału partnerów społecznych w systemie nadzorującym ubezpieczenia w II filarze. Kiedyś to było poprzez Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi, dzisiaj może to być jakiś model kooperacji w Komisji Nadzoru Finansowego, taki projekt w tej chwili analizujemy" - powiedział Boni.

Dodał, że "ostro też dyskutował z OPZZ" na temat dziedziczenia składek do OFE. "Te rozwiązania, które dzisiaj proponujemy, muszą uwzględniać to, do czego przyszli emeryci się przyzwyczaili. Część z nich podejmowała wybór w oparciu o to, że środki gromadzone w II filarze mogą być dziedziczone" - powiedział. Podkreślił, że z tego względu rząd chce, aby była respektowana "pełnia praw majątkowych związanych z dziedziczeniem, co oznacza także możliwość wypłaty gotówkowej".

Minister przypomniał, że rząd bierze pod uwagę wzrost składki przekazywanej do OFE w końcówce dekady do 4,5-5 proc. "Akceptuję potrzebę dyskusji (...) do jakiego poziomu powinna wrócić składka (przekazywana do OFE). W naszym projekcie jest to (...) 3,5 proc. - prawie połowa dzisiejszej składki" - powiedział. "To wymaga jeszcze trochę analiz. Myślę, że trzeba brać pod uwagę końcówkę tej dekady" - dodał.

Uproszczenie przepisów dotyczących oszczędzania w trzecim filarze

Boni obiecał też maksymalne uproszczenie przepisów dotyczących oszczędzania w trzecim filarze. Dodał, że w najbliższej przyszłości powinny rozpocząć się prace nad zmianami w ustawie o pracowniczych programach emerytalnych, by poszerzyć zachęty podatkowe.

Poinformował, że do ustawy przewidującej obniżenie składek do OFE rząd będzie chciał wnieść zapisy zakazujące akwizycji na rynku wtórnym, a równocześnie będzie pracował nad ustawą o efektywności OFE, aby jak najszybciej w ramach OFE mogły powstać bezpieczne subfundusze, w których będą lokowane pieniądze przed przejściem na emeryturę.

Rząd chce ograniczyć przyrost długu publicznego i deficytu, dlatego zamiast 7,3-proc. składki emerytalnej do Otwartych Funduszy Emerytalnych ma trafić 2,3 proc. Pozostałe 5 proc. będzie księgowane na kontach osobistych w ZUS. Od 2013 r. te proporcje zaczną się zmieniać. W 2017 r. do OFE przekazywane byłoby 3,5 proc., a 3,8 proc. na subkonto w ZUS-ie. Planowane jest też wprowadzenie ulg podatkowych dla osób dodatkowo oszczędzających na emerytury.