Z powodu mniejszych wpływów podatkowych oraz narzuconego przez Ministerstwo Finansów ograniczania wydatków lokalne władze nie będą w stanie finansować remontów placówek i kupować nowego sprzętu. A bez ich pieniędzy szpitale nie są w stanie funkcjonować.

Od 1999 r. lokalne władze na same tylko inwestycje w placówkach ochrony zdrowia wydały 15 mld zł – wynika z wyliczeń Związku Powiatów Polskich. To niemal dwa razy tyle, ile wyniosły wydatki z budżetu państwa na ten cel. Najwięcej wydały samorządy województw – blisko 7 mld zł, powiaty ponad 4 mld, a miasta na prawach powiatu ponad 3 mld.

– Te inwestycje spowodowały, że szpitale i poradnie wyglądają zupełnie inaczej niż w 1999 r., kiedy przejmowały je samorządy – mówi Marek Wójcik, ekspert ZPP.

I dodaje, że niejeden szpital kliniczny lub resortowy wygląda przy samorządowych jak ubogi krewny.

Mniej pieniędzy

Jednak z powodu spowolnienia gospodarki i niższych wpływów z podatków spowodowanych m.in. niższym PIT i ulgami inwestycje są jednak ograniczane. Na dodatek w ramach walki z długiem finansów publicznych resort finansów zaostrza limity zadłużania dla lokalnych władz. – Musimy powiedzieć dyrektorom szpitali wprost: czekają nas ciężkie lata – mówi Marek Wójcik, ekspert Związku Powiatów Polskich.

Inwestycje mocno musiała ściąć m.in. Łódź. Jeszcze w 2009 r. jej wydatki majątkowe w ochronie zdrowia wynosiły 13,4 mln zł, w zeszłym roku niespełna 10 mln zł.

– W tym roku zaplanowano 6 mln zł – mówi Małgorzata Marek, wicedyrektor Wydziału Zdrowia Publicznego Urzędu Miasta Łodzi. A potrzeby inwestycyjne podległych miastu placówek to ok. 162 mln zł. Większość wiąże się z dostosowaniem do rosnących wymogów resortu zdrowia oraz zaleceń inspektorów dotyczących bezpieczeństwa.

Poznań cięcia zaczyna w tym roku. W 2010 wydał na inwestycje w placówkach ochrony zdrowia blisko 50 mln zł, czyli o ok. 13 mln zł więcej niż w 2009 r. W tym roku w planach ma 29,7 mln zł. Mniej wyda też Warszawa: 115 mln zł wobec 160 mln zł z zeszłego roku.

Dramatyczny spadek wydatków na szpitale i inne zdrowotne placówki nastąpił na Mazowszu. W 2009 r. urząd marszałkowski wydał na ten cel prawie 270 mln zł. W kolejnym roku o ponad połowę mniej. W tym zaplanowano 91,5 mln zł. To efekt m.in. janosikowego, czyli oddawania części dochodów pozostałym 15 województwom w ramach narzuconego systemu wyrównawczego. Działa on z dwuletnim opóźnieniem, tak że w ciężkim 2010 r. przy podziale brano pod uwagę dobry 2008 r.

Jest jeden wyjątek

W tej sytuacji ewenementem może być województwo zachodniopomorskie. Inwestycje w zdrowie rosną w nim o 2 – 3 mln zł rocznie i podobnie ma być w tym roku. Zaplanowano ponad 49 mln zł wobec 46,8 mln w 2010 r.

– Zdecydowana większość środków budżetowych przeznaczona jest na dofinansowanie projektów inwestycyjnych realizowanych przy wykorzystaniu unijnych funduszy oraz na dofinansowanie remontów i zakup sprzętu – informuje Kamila Paczuk z urzędu marszałkowskiego.

To jednak tylko wyjątek. Większość placówek służby zdrowia będzie musiało drastycznie ograniczyć plany inwestycyjne.

Za niskie kontrakty z NFZ

Teoretycznie szpitale powinny mieć pieniądze na remonty, rozbudowy i wymianę sprzętu z kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia. Jednak po opłaceniu lekarzy, leków i rachunków większości placówek na inwestycje nie zostaje już nic. Aby skorzystać z unijnych funduszy, wymagany jest wkład własny.

W takiej sytuacji szpitalom nie pozostaje nic innego, jak liczyć na organizacje pozarządowe, takie jak Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

PRAWO

Budżet państwa też tnie wydatki

Zapewnienie obywatelom dostępu do ochrony zdrowia to konstytucyjny obowiązek państwa. Udzielane świadczenia finansowane są głównie z obowiązkowych składek pobieranych za pośrednictwem ZUS i przekazywanych Narodowemu Funduszowi Zdrowia. Kłopot jest jednak z inwestycjami. To zadanie państwa i organów założycielskich szpitali i przychodni: samorządów lokalnych, resortów zdrowia, obrony narodowej, spraw wewnętrznych oraz sprawiedliwości.

To, ile na wydatki majątkowe przeznacza państwo, jest co roku ustalane w ustawie budżetowej. W części 46 budżetu zaplanowano na ten rok wydatki majątkowe na ochronę zdrowia w wysokości 806,7 mln zł, w tym na programy polityki zdrowotnej 265 mln zł. To o prawie 5 proc. mniej niż w ostatnich planach wydatków na 2010 r. Ile wydano w zeszłym roku, jeszcze nie wiadomo, bo dopiero przygotowywane jest sprawozdanie z wykonania budżetu. Zdecydowana większość pieniędzy z budżetu (80 – 90 proc.) przekazywana jest na realizację programów i projektów finansowanych z udziałem środków europejskich.

Z kolei, jak podaje rzecznik resortu zdrowia Piotr Olechno, w latach 1999 – 2009 wydatki majątkowe wyniosły 6,3 mld zł, a wydatki na programy polityki zdrowotnej (część to też inwestycje w sprzęt i w przychodnie) to 2 mld zł – łącznie z dofinansowaniem bezzwrotnym m.in. w Unii Europejskiej.

ola