zaloguj się do e-DGP
statystyki

Kwalifikacja wojskowa może pokrzyżować plany maturzystów

skomentuj

Od 4 kwietnia do 30 czerwca dziewiętnastolatkowie będą otrzymywać wezwania do poddania się kwalifikacji wojskowej. Daty wezwań mogą się pokrywać z terminami egzaminów maturalnych.

W tym roku około 300 tys. osób otrzyma wezwanie do kwalifikacji wojskowej. Z powodu opóźnień w pracach nad projektem w tej sprawie termin jej ogłoszenia przesunie się o dwa miesiące. Zostanie on ogłoszony w marcu, a nie jak zwykle w styczniu. To oznacza, że pierwsze kwalifikacje wojskowe odbędą się 4 kwietnia. Ostatnie nawet 30 czerwca.

Projekt rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz ministra obrony narodowej w sprawie przeprowadzania kwalifikacji wojskowej w 2011 r. trafił właśnie do konsultacji.

Ma wejść w życie z dniem ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Na tej podstawie wzywani do kwalifikacji będą mężczyźni urodzeni w 1992 r. i w latach 1987 – 1991, którzy nie mają jeszcze określonej zdolności do służby wojskowej.

Do kwalifikacji wzywane powinny być też m.in. osoby, które wcześniej zostały uznane za czasowo niezdolne do czynnej służby wojskowej (uzyskały kat. B), i te, które ukończyły 18 lat i zgłosiły się w tym roku ochotniczo do pełnienia służby wojskowej.

Na jak najszybszym wejściu w życie projektowanego rozporządzenia najbardziej zależy samorządom. To one bowiem są odpowiedzialne za zorganizowanie i powołanie komisji lekarskich, które oceniają stan zdrowia poddających się kwalifikacji wojskowej. Wyznaczając daty jej przeprowadzenia, samorządy muszą uwzględnić terminy matur.

Te bowiem mają rozpocząć się 4 maja i trwać do 27 maja. Może się więc okazać, że w przypadku części maturzystów data kwalifikacji i egzaminu się pokryje.

Co więcej, samorządy muszą również uwzględnić terminy dodatkowych egzaminów, które są wyznaczone na 6 – 21 czerwca. To oznacza, że jedynym miesiącem, w którym przeprowadzenie kwalifikacji nie będzie kolidowało z maturami, jest kwiecień.

Komentarze: 8

  • 1: Tak się kończy epoka Donalda Tuska z IP: 84.234.1.* (2011-02-16 06:54)

    miało nie być armii POwszechnej a już teraz to grupy rezerwy lub nękanie młodych .

  • 2: Kazimierz z IP: 77.254.68.* (2011-02-16 10:08)

    Rząd Tuska i sam minister Klich to jednak matoły, nie dadzą spokoju w tak trudnym okresie matur . Nie można tego przesunąc po wakacjach, przeciez armia i tak jest prawdopodobnie zawodowa, więc o co chodzi

  • 3: J-23 znowu nadaje z IP: 79.189.117.* (2011-02-16 10:17)

    No tak jak, sie na czas nie zmienilo ustwy o powszechnym obowiązku to sie robi kwalifikacje wojskowa za okolo 0,5 mld. Bada sie okolo 300000 ,po co i na co .
    Brak lekarzy do tej pracy- w ZUS jeden orzecznik zalatwia calkowiecie sprawe tutaj musi byc komisja 3 osobowa + sklad zastepczy + specjalisci.
    90% otrzyma kat "A" po co i na co Jak chca isc do wojska to i tak musza ponownie przechodzic badania.Jestesmy bardzo bogatym krajem, lubimy trwonic spolecznie ciezko wypracowane pieniadze.No chyba to nie jest robione w ramach "obronności kraju"

  • 4: Papa Smerf z IP: 62.159.242.* (2011-02-16 10:36)

    po co to komu? Pieniądze w błoto!

  • 5: fąfel z IP: 78.133.163.* (2011-02-16 10:37)

    Kiedy na piątym roku studiów poszedłem z zaświadczeniem do jednostki żeby uzyskać odroczenie czy co to tam jest spotkała mnie dziwna sytuacja. Otóż po 40 minutowym czekaniu pod pokojem w którym nikogo nie było (a było to w rzekomych godzinach otwarcia - musiałem opuścić zajęcia) z góry zeszła pewna mocno znudzona pani i po rzuceniu okiem na moje zaświadczenie powiedziała "takie być nie może". Ja się pytam dlaczego. Ona że "takie być nie może, musi dziekan a nie sekretariat". Ja mówię, że piąty rok z rzędu mam dokładnie takie samo zaświadczenie i do tej pory nie było kłopotu ponadto o godzinie na którą zostałem wezwany przyjmowano interesantów. Pani na to "takie być nie może" i sobie poszła.

    Jeśli jesteście ciekawi co było dalej, to się rozczarujecie. Ciąg dalszy nie nastąpił, tak się skończyła moja przygoda z ludowym wojskiem polskim.

  • 6: maria z IP: 80.55.93.* (2011-02-16 10:59)

    Proponowany trermin kwalifikacji - mam nadzieję, że proponowany pozostanie - jest absurdalny!!! Ludzie pracujący w ministerstwie chyba zapomnieli jak czlowiek sie stresuje przed egzaminem maturalnym, nie dość tego odciąga się mlodzież od nauki! Po drugie stawia się samorządy przed faktem dokonany! chyba nie wszystcy wiedzą ile spraw samorząd powaitowy musi załatwić by rozpocząć kwalifikacje! Poszukanie lekarzy i ich zastępów (6 osób) stwarza ogomny problem, bo za stawki określone w rozporzadzeniu wyższy personel medyczny nie chce pracować. Poza tym średni personel medyczny, pisarki, świetlicowy, sprzątaczka - jest mało czasu na znalezienie chętnych i zawarcie z nimi umów. Wynajecie sali na czas kwalifikacji i zawarcie umowy, to dodatklowy problem, bo przy wielkości otrzymanych środków finansowych potrzeba nieźle sie naszukać. To jeszcze nie koniec w imieniu wojewody zarząd powiatu musi zawierzeć umowy ze specjalistami - w jakim terminie mamy to zrobic skoro jeszcze nawet nie podpisano rozporzadzenia nie mowiąc o wydaniau zarządzenia wojewody. Zostają jeszcze zakupy, zabezpieczenie sprzętu komputerowego itd... Czy w Polsce wszystkie działania muszą być prowadzone na ostania chwilę!!! czy nie ma mozliwości by ludzie odpowiedzialni za przygotowanie aktów wykonawczych robili, to na czas?!

  • 7: marek z IP: 83.14.112.* (2011-02-17 10:36)

    Proponowanie przeprowadzenia kwalifikacji wojskowej w obecnej formie jest absurdalne. Rząd szuka wszędzie oszczędności a tu lekką ręką wyrzuca 0,5mld złotych na przeprowadzenie kwalifikacji wojskowej która w chwili obecnej ( przy armii zawodowej) niczemu nie służy bo każdy wie że chcąc iść do wojska zostaje poddany badaniom lekarskim przez komisje składającą się z lekarzy wojskowych. Chce jeszcze nadmienić że uwagi na temat kwalifikacji wojskowej które powiaty przekazują do urzędów wojewódzkich nie są rozpatrywane i przesyłane do MSWiA. Przypuszczam że koledzy z urzędów wojewódzkich ( emerytowani oficerowie ) obawiają się o własne etaty i tym samym forsują opinię że to powiatom najbardziej zależy na przeprowadzeni kwalifikacji wojskowej co jest absolutną bzdurą .

  • 8: maro z IP: 81.190.158.* (2011-03-13 15:50)

    >.< co za paranoja, kompletna strata czasu i pieniędzy. jak by można było to bym wogole nigdzie się nie stawiał bo do niczego mi to nie potrzebne

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter