Przygotowane przez rząd założenia do ustawy o racjonalizacji uposażeń służb mundurowych mogą utrudnić rozmowy ze związkami zawodowymi o reformie systemu emerytalnego służb mundurowych.

– Z jednej strony rząd chce, abyśmy zaakceptowali dłuższy staż i wiek emerytalny funkcjonariuszy i żołnierzy zawodowych, a z drugiej strony przedstawia wszystkie służby jako oszustów, którzy przebywają na lewych zwolnieniach lekarskich – mówi Mariusz Tyl, przewodniczący NSZZ Funkcjonariuszy Straży Granicznej.

Podobnie uważa Robert Osmycki, przewodniczący Krajowej Sekcji Pożarnictwa NSZZ Solidarność. Jego zdaniem rząd, proponując obniżenie wysokości zasiłku chorobowego do 80 proc. za okres choroby, która nie ma związku ze służbą, powinien bardzo dokładnie zdefiniować takie przypadki.

– Trudno bowiem sobie wyobrazić, aby pogranicznik, który zachorował na ptasią grypę w czasie służby na granicy z Ukrainą, miał później być za to karany finansowo – dodaje Mariusz Tyl.

O spornych zmianach w uposażeniu funkcjonariuszy rząd i związkowcy będą rozmawiać 16 lutego.