Firma nie może w dowolny sposób monitorować swoich podwładnych. Przekonał się o tym właściciel jednego z supermarketów w Łodzi. Na podstawie skargi pracowników, którzy czuli się inwigilowani, kontrolę w sklepie przeprowadził łódzki okręgowy inspektorat pracy (OIP). Okazało się, że w palarni zainstalowana jest kamera przemysłowa.

– Kodeks pracy wyraźnie zobowiązuje pracodawcę do poszanowania godności i innych dóbr osobistych pracownika – mówi Kamil Kałużny, rzecznik OIP w Łodzi.

Dlatego niedozwolony jest monitoring np. w szatniach, stołówkach, toaletach lub innych pomieszczeniach socjalnych. Pracodawca powinien też poinformować pracowników o zainstalowaniu kamer w pomieszczeniach, w których wykonywana jest praca, tak aby mieli oni świadomość, że są kontrolowani. Jeśli złamie zasady monitoringu, grozi mu nawet odpowiedzialność karna. Gdy się okazało, że w jednym z supermarketów na terenie byłego województwa słupskiego pracodawca wprowadził monitoring wideo i podsłuchy telefoniczne bez poinformowania o tym pracowników (lub ich zgody), inspekcja pracy złożyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 218 kodeksu karnego. Przewiduje on, że osoba, która złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. Inspekcja wystąpiła też do pracodawcy o usunięcie nieprawidłowości. Sami pracownicy mogą żądać od pracodawcy zadośćuczynienia pieniężnego, jeśli uznają, że kontrola w miejscu pracy naruszyła ich dobra osobiste (art. 23 i 24 kodeksu cywilnego).

– W razie wizyty inspektora pracy to pracodawca musi udowodnić, że powiadomił pracowników o sposobie i zakresie monitorowania zakładu pracy – mówi Małgorzata Lorenc z firmy Lorenc – Doradztwo Kadrowe i Personalne.

Dlatego jej zdaniem zasady kontroli w firmie pracodawca powinien zawrzeć w regulaminie pracy.

– Musi on określać m.in. warunki przebywania na terenie zakładu pracy. To one powinny określać, jaka część zakładu jest monitorowana – mówi Kamil Kałużny.

Firma powinna też pamiętać, że skarga do PIP na inwigilację nie oznacza, że inspektor pracy będzie sprawdzał wyłącznie monitoring w firmie. Podczas wspomnianej kontroli supermarketu w Łodzi inspektor pracy rozszerzył czynności kontrolne i sprawdził, jak firma przestrzega innych przepisów prawa pracy. Okazało się, że pracodawca m.in. nie ustalił w umowach limitu pracy w godzin nadliczbowych dla pracowników zatrudnionych na niepełny etat, nie informował podwładnych o długości okresu wypowiedzenia ich umów i nie dokonał niezbędnej oceny ryzyka zawodowego.