Opłaty za drugi kierunek studiów i ograniczenie pracy wykładowców na wielu etatach - to niektóre zapisy nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki. W piątek ustawy uchwalił Sejm.
Publikacja: 4 lutego 2011, 16:40 Aktualizacja: 4 lutego 2011, 20:05
Podczas piątkowego głosowania 242 posłów opowiedziało się za przyjęciem ustawy, 150 było przeciw, 39 wstrzymało się od głosu.
W myśl wprowadzonych przepisów tylko jedne studia będzie można ukończyć na koszt państwa. Wprawdzie każdy student będzie mógł za darmo rozpocząć studia również na drugim kierunku, jednak po każdym roku jego wyniki w nauce będą oceniane. Bezpłatnie studia będą mogli kontynuować ci, którzy spełnią kryteria takie, jakie muszą spełnić osoby otrzymujące stypendium rektora, czyli stypendium naukowe.
Jedna z przyjętych podczas piątkowego głosowania poprawek - rekomendowana przez sejmową Komisję Edukacji, Nauki i Młodzieży - precyzuje, że po spełnieniu wspomnianych kryteriów prawo do darmowych studiów na drugim kierunku będą mieli nie tylko studenci, ale również absolwenci.
Przyjęte przepisy ograniczają tzw. wieloetatowość
Przyjęte przepisy ograniczają także tzw. wieloetatowość, czyli pracę jednego wykładowcy na kilku uczelniach. Wykładowca publicznej uczelni, by pracować na drugim etacie, będzie musiał uzyskać zgodę rektora. Ustawa precyzuje, że obok swojej pracy na państwowej uczelni, będzie mógł zatrudnić się tylko "u jednego dodatkowego pracodawcy prowadzącego działalność dydaktyczną lub naukowo-badawczą".
Reforma szkolnictwa wyższego wprowadza również ograniczenia wobec adiunktów i asystentów. Adiunkt ze stopniem doktora będzie mógł pracować na swoim stanowisku tylko przez osiem lat. Tyle będzie miał czasu na zrobienie habilitacji. Analogiczny przepis ma dotyczyć magistrów zatrudnionych jako asystenci - albo zrobią w ciągu ośmiu lat doktorat i zyskają możliwość awansu, albo stracą stanowisko. Wyjątek stanowią osoby, które już pracują na tych stanowiskach. Osiem lat zacznie się bowiem odliczać dopiero, kiedy przepisy wejdą w życie.
Najlepszym wydziałom na uczelniach - publicznych i prywatnych - nowe przepisy umożliwiają ubieganie się o status Krajowego Naukowego Ośrodka Wiodącego (KNOW) na pięć lat. W tym czasie otrzyma zwiększoną dotację na działalność, jego pracownicy dostaną dodatki do wynagrodzeń, a doktoranci wyższe stypendia. KNOW będą też miały pierwszeństwo przy ubieganiu się o granty na badania oraz dofinansowanie zakupu sprzętu. "Liczba KNOW w jednym obszarze wiedzy i kształcenia nie może być większa niż 3" - czytamy w jednej z poprawek przyjętej w piątek przez posłów.
Rektor będzie mógł zatrudnić doktora bez habilitacji na stanowisko profesorskie
W myśl nowych przepisów rektor będzie mógł zatrudnić doktora bez habilitacji na stanowisko profesorskie. Chodzi o doktorów, którzy przez co najmniej pięć lat pracowali naukowo w krajach, w których nie ma habilitacji i kierowali tam projektami badawczymi.
Ponadto doktorowi bez habilitacji - ale z uprawnieniami doktora habilitowanego - prezydent będzie mógł nadać tytuł profesora. W szczególnych przypadkach Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów będzie mogła wnioskować o nadanie tytułu profesora osobie bez habilitacji i uprawnień doktora habilitacyjnego, jeśli dany kandydat będzie miał wyjątkowe osiągnięcia. Obecnie tytularnymi profesorami mogą zostać tylko osoby z habilitacją.
1: i bardzo dobrze z IP: 89.74.28.* (2011-02-04 17:00)
koniec z patologią
2: Bardzo żle z IP: 79.187.154.* (2011-02-04 18:34)
Zdolni powinni mieć możliwość kształcenia się i to za darmo - w interesie Narodu.
Brakuje nam ludzi z wykształceniem interdyscyplinarnym. Przykładem Tusk i Komorowski. Ten ostatni nawet nie zna dobrze historii Polski, jeżeli nagradza bolszewików z 1920 r., a skończył historię i powinien wiedzieć kto był w tym czasie agresorem.
3: anna z IP: 83.30.49.* (2011-02-04 18:59)
Do bardzo źle - ale jestes zażarty,ciemny,niewykształcony psisiorwaty moher.Nic w zyciu nie osiągnąłeś i dlatego taka z ciebie kanalia.Ludzie spełnieni tak się nie zachowują.Fu,ciemniaku.
4: df z IP: 89.74.213.* (2011-02-04 19:32)
Do Anny.
Koleżanko ile masz lat?. Nawet jeśli kolega napisał "głupoty" nie można się tak zachowywać, pisząc w ten sposób udowadniasz, że reprezentujesz poziom dużo niższy. Ludzie wychowani "tak się nie zachowują".
5: student z IP: 89.73.24.* (2011-02-04 19:43)
jak oszczedzac to na nauce i studentach. Placili moi rodzice tyle na studia kogos innego w podatkach teraz nie maja dla mnie. Studiuje dwa kierunki nie wiem czy bede w stanie spelnic te kryteria jesli nie bardzo sa sklonni je podac, pewnie bedzie trzeba sie do nich dokopac, ale co w przypadku pierwszej osoby ktora sie nie dostala w te kryteria co z nia zle? Jesli braknie jej 0,3 pkt to co gorsza jest?
Pozatym gdyby moi rodzicie nie placili takich absurdalnych podatkow to dzis prawdodpobnie studiowalbym za granica. Pozdrawiam wszystkich "wyksztalciuchow" z PO, sPISkowcow, komuchowskich z SLD i wszelkiej masci ludzi ktorzy przyczynili sie do tych pieknych i zacnych oszczednosci.
Zacznijcie drodzy ptfuu "panowie" od siebie i opaslych gabinetow wasze dzieci maja studia to innym sie nie nalezy, a nawet jakby nie mialy to posadka ciepla u tatusia lub mamuni czeka...
6: JAN88 z IP: 89.167.93.* (2011-02-04 19:52)
z tego co ja rozumiem dla tych którzy lubili zmieniać kierunki jak rękawiczki NIC się nie zmienia. Po prostu do czerwca będą studentami jednego następnie skreślenie z listy studentów i złożenie papierów na inny. Jeśli patologią jest to że człowiek chce się kształcić na więcej niż jednym kierunku to ja nie mam pytań. a najgorsze jest to że ta cała reforma i tak niczego nie zreformuje. bo raz wszystko zależy od ludzi ( a ci nie chcą się zmienić , w dalszym ciągu lizodupstwo będzie decydować o tym kto robi karierę na uczelni). RZĄD ROBI TĄ REFORMĘ TYLKO DLATEGO ŻE ZCZAIŁ ŻE ZA PARĘ LAT POWSTANIE LUKA NA RYNKU PRACY( GDYBY STARY SYSTEM DZIAŁAŁ ŚREDNIA DLUGOŚĆ STUDIOWANIA WYNOSIŁABY 6 7 LAT). POPRAWA JAKOŚCI?? ŚMIESZNE ŻARTY MIESZKAM W LBN MAMY 4 UNIWER I JEDNA POLITECHNIKE NIECH KTOŚ ZGADNIE ILE BYŁO MIEJSC WOLNYCH NA STUDIACH I STOPNIA OTÓŻ W ZASADZIE PO ZA PRAWEM MEDYCYNA PSYCHOLOGIA NA POZOSTAŁYCH BYŁY WAKATY.
7: Mlody moher z za oceanu z IP: 99.233.212.* (2011-02-04 20:23)
Anno
a czy ty skonczylas studia czy dopiero je zaczniesz? Czy juz cos osiagnelas w zyciu? ale cos wiecej niz plucie jadem na odleglosc
Ja uwazam ze ta reforma to uklon w strone studentow ktorzy walnie przyczynili sie do wygrania wyborow przez jasnie oswieconego Tuska i jeszcze jasniej oswieconego Komorowskiego co tylko pilnuje zyrandoli
To tak zeby wszystkim zylo sie lepiej
8: xx4 z IP: 193.164.254.* (2011-02-04 20:28)
Mniej najbardziej śmieszyło,jak ona kłamała,że ktoś dostaje 15 zł naukowego. Otwarcie studiów dla tych ,którzy szkoły podstawowej nie powinni skończyć. To jakaś oszczędność! padam
9: Leon z IP: 93.105.53.* (2011-02-04 20:39)
No cóż zabraniająinnym korzystać , czy nauki , czy pracy a sami "pOsłowie " mają to gdzięś - nie pracują , wyjeżdzaja na wycieczki , piją , zasiadają w radach itp i im wolno czas chyba na Egip w Polsce
10: Doktor habilitacyjny z IP: 83.11.193.* (2011-02-04 21:32)
Jeśli już depesze PAP rozprawiają o "doktorach habilitacyjnych", to jest to znak tego, że ta reforma nie ma żadnego praktycznego znaczenia.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.