Dotychczas ZUS musiał wybierać najkorzystniejsze oferty na tę usługę w przetargu. A to oznaczało, że ubezpieczony nie mógł się leczyć u zaufanego stomatologa, lecz najtańszego, który się zgłosił i wygrał przetarg. Na dodatek często musiał dojeżdżać na wizyty do innego miasta.

– Dlatego zdecydowaliśmy o uproszczeniu procedury – mówi nam Marek Bucior, wiceminister pracy i szef rady nadzorczej ZUS.