Trwa rekrutacja na studia, które ruszą od lutego albo marca.

– Te osoby, które nie podjęły studiów od razu po maturze, bo na przykład w lecie wyjechały za granicę i wróciły po zakończeniu naboru na studia rozpoczynające się w październiku, mają teraz szansę na ich podjęcie – mówi Ludwik Borowiec z Uniwersytetu Rzeszowskiego (URz).

Maciej Czyżniewski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika (UMK) w Toruniu wskazuje, że w rekrutacji zimowej kandydatom łatwiej dostać się na studia, bo bierze w niej udział mniej osób. Ale uczelnie proponują znacznie mniej kierunków. Na przykład URz prowadzi nabór na bezpłatne studia pierwszego stopnia tylko na matematyce, fizyce technicznej oraz edukacji techniczno-informatycznej. Uczelnie najczęściej szukają kandydatów na te kierunki, które nie cieszyły się popularnością podczas letniej rekrutacji i dysponują na nich wolnymi miejscami.

– O otwarciu naboru w lutym decyduje to, czy mamy wystarczającą liczbę nauczycieli akademickich, którzy mogą prowadzić zajęcia dla dodatkowych studentów – mówi Ludwik Borowiec.

Więcej uczelni, które szukają teraz studentów, chce im zaoferować studia stacjonarne drugiego stopnia (magisterskie). Na taką rekrutację decydują się zwłaszcza politechniki.

– Studia pierwszego stopnia dla inżynierów trwają siedem semestrów. Dlatego aby te osoby nie musiały czekać pół roku na rekrutację czerwcową, mogą studia magisterskie podjąć już teraz – mówi Andrzej Charytoniuk z Politechniki Wrocławskiej (PWr).

Taki nabór prowadzi Politechnika Wrocławska (PWr). Dla nowych studentów przygotowała 4,5 tys. miejsc, z czego dla tych po licencjacie lub z tytułem inżyniera – 4,3 tys. Zainteresowaniem cieszy się, podobnie jak w naborze czerwcowym – budownictwo, architektura i urbanistyka oraz informatyka. Na tej uczelni kandydaci mają czas na złożenie dokumentów do 8 lutego.

1,9 mln osób studiuje na uczelniach wyższych