W Europie obecnie pracuje ponad 40 tys. coachy – podaje Coaching Center. Około 5 proc. zajmuje się coachingiem rodzicielski.

Już nie tylko psycholog, a coraz częściej coach pomaga rodzicom w wychowaniu dzieci. Jak grzyby po deszczu w Polsce wyrastają ośrodki organizujące szkolenia i treningi, na których można skorzystać z pomocy coacha. Nowy zawód staje się popularny także wśród absolwentów psychologii i pedagogiki. Szacuje się, że ponad 70 proc.  coachów działających na polskim rynku to osoby z wykształceniem psychologicznym.

Nowy zawód do Polski przywędrował ze Stanów Zjednoczonych, gdzie parent coaching od lat cieszy się ogromną popularnością. Powstał tam nawet specjalny Parent Coaching Institute, który uczy profesji pedagogów, a nawet nauczycieli.

– Coaching rodzicielski podobnie jak zawód coacha rodzinnego, to w Polsce wciąż mało znane zjawisko, lecz zyskujące ogromną popularność zwłaszcza wśród młodych rodziców, nie zawsze radzących sobie z wychowaniem dziecka – mówi psycholog Patrycja Ponikiewska, coach rodzicielski z Akademii Inspiracji w Bielsku Białej.

Coach rodzicielski , po co, komu?

Jak szacuje Polska Izba Coachingu, rynek coachów w Polsce do 2012 roku wart będzie ponad 34 mln. złotych. Wśród nowych dziedzin coachingu, zaraz za coachingiem biznesowym, jednym z najdynamiczniej rozwijających się jest coaching rodzinny. - Do Polski wkroczył dopiero rok temu, ale ogromne zainteresowanie rodziców i samych coachów świadczy o tym, że wypełnił bardzo ważną niszę - mówi coach Anna Walasek ekspert z Portalu Coach4you, zrzeszającego coachów z całej Polski.

W Stanach Zjednoczonych zawód ten wykonuje ponad 2 tys. osób. A w Polsce? - Branża jest zbyt świeża, żeby robić takie statystyki, ale szacuje, że rosnące zapotrzebowanie wywinduje coaching rodzicielski na szczyt zestawień najczęściej poszukiwanych specjalistów – twierdzi Walasek.Już dziś  w Polsce profesja coacha rodzicielskiego cieszy się coraz większym uznaniem, a prowadzone przez nich warsztaty przyciągają nie tylko młodych rodziców, ale również rodziców nastolatków i nauczycieli.

Rosnącą popularność tego typu usług w dużej mierze tłumaczą wyniki ostatnich badań demograficznych. Badania GUS z 2009 roku pokazały, że coraz więcej Polaków decyzję o urodzeniu i wychowaniu dziecka traktuje,  jako wyzwanie i łączy z poczuciem ogromnej odpowiedzialności. Badanie wykazały, że aż 50 proc. rodziców przekłada plany rodzicielskie tak, by móc zapewnić dziecku odpowiedni poziom życia i zaspokoić wszystkie jego potrzeby.

Z kolei 37 proc. przyszłych ojców i 16 proc. matek przyznaje, że odkładają decyzję o powiększeniu rodziny do momentu, kiedy poczują się gotowi, by zostać rodzicami. I właśnie te osoby najchętniej  sięgają po fachową pomoc i specjalistyczne porady.  - Współcześnie rodzice bardzo refleksyjnie podchodzą do swoich umiejętności wychowawczych. Uważają, że to dziedzina, w której mogą i chcą się szkolić, bo będzie miała wpływ na relacje z ich dzieckiem i na to, jakim będzie człowiekiem  – mówi Patrycja Ponikiewska, coach rodzicielski Akademii Inspiracji z Bielsko-Białej.

Coach rodzicielski , czyli kto?

Wśród ludzi, którzy wypowiadają się na temat trenerów rodzin panuje złota zasada, że każdy coach powinien być psychologiem, ale twierdzą także, że nie każdy psycholog  może być  coachem.  Jaki więc dyplom i umiejętności musi mieć taka osoba? Zgodnie z powyższą zasadą coach powinien posiadać gruntowne wykształcenie psychologiczne lub pokrewne.

Ma je wprawdzie większość polskich trenerów, ale zdarza się również, że coachami zostają menadżerowie lub specjaliści w dziedzinie HR. Ci ostatni sprawdzają się doskonale w coachingu biznesowym, kariery czy wizerunku, ale już niekoniecznie w pracy z dziećmi i rodzinami. - Nie jest powiedziane, że osoby do tej pory zajmujące się sferą biznesu z nowym zawodem sobie nie poradzą. Z pewnością jednak będzie im trudniej z racji pewnych kwestii merytorycznych charakteryzujących coaching rodzicielski.

Jest tutaj podobnie jak w innych zawodach. Z definicji, wykonywać każdą profesję może każda osoba, ale po prostu nie do wszystkiego człowiek ma predyspozycje – mówi Ponikiewska.I dodaje: - To zawód wymagający pracy zarówno z osobami dojrzałymi, jak i z dwulatkami.

Doradztwo w kształtowaniu relacji rodzinnych  lub rozwijaniu potencjału kilkulatków to bardzo delikatna materia, więc wymaga specjalistycznej wiedzy, odpowiedniego podejścia, ale i pasji właśnie w tej trudnej dziedzinie. Tu każdy, nawet najmniejszy błąd, może mieć wpływ na rozwój dziecka i nie wyobrażam sobie, żeby trener nie miał bladego pojęcia np. o psychologii rozwojowej  – przestrzega.

Nie tylko dyplom się liczy

Jednak sam tylko dyplom psychologii również nie sprawia, że ktoś staje się coachem rodzicielskim.

- Osoby, które wybrały tę ścieżkę kariery, poza studiami psychologicznymi lub pedagogicznymi, powinny ukończyć dodatkowe studia lub kursy dla coachów – dodaje Anna Walasek. A w Polsce możliwości kształcenia się w tej dziedzinie są już całkiem spore i stale rosną.  

Zainteresowani mogą wybierać z szerokiego wachlarza studiów podyplomowych, kursów i szkoleń organizowanych przez polskie i międzynarodowe uczelnie. Dobrym rozwiązaniem jest wybór szkoły lub kursu o wąskiej specjalizacji,  skierowanego bezpośrednio do osób, które po jego ukończeniu będą mogły rodzinom zaproponować swego rodzaju alternatywę dla terapii rodzin jaką jest taka właśnie forma coachingu.

Na takich kursach tematyka zajęć uwzględnia umiejętności niezbędne do pracy z rodzicami i dziećmi. Warto również pamiętać, że w coachingu, podobnie jak w innych zawodach, istnieją niezależne organizacje, przyznające certyfikaty np. ICC (International Coaching Certification), ICF (International Coach Federation) czy ECI (European Coaching Institute),  świadczące o profesjonalizmie i wysokiej skuteczności działań trenerów.  

- W coachingu rodzinnym certyfikaty są szczególnie ważne, ponieważ rodzice są grupą, która kładzie wyjątkowo duży nacisk na weryfikowanie kwalifikacji. Pamiętajmy, że ta osoba wpływa  na funkcjonowanie całej rodziny, dobrze więc mieć pewność, że mamy do czynienia z ekspertem – komentuje Ponikiewska. 

- W Polsce pierwszą Szkołę Coachów Rodzicielskich utworzyła działająca w Krakowie Pracownia Psychologiczna Elżbiety Sołtys. Szkoła kończy się uzyskaniem certyfikatu, a jej absolwenci z pewnością odnajdą się w pracy z rodzinami, ponieważ podczas zjazdów sami uczą się od najlepszych – dodaje.

Branża coachów rodzicielskich będzie się rozwijać

Oferta warsztatów prowadzonych przez trenerów rodzinnych ciągle się poszerza.

Rodzice mogą już wybierać w kursach noszenia dziecka w chuście, warsztatach psychoedukacyjnych dla dwulatków, spotkaniach integracyjnych rodzic-dziecko czy spotkaniach dla mam oczekujących dziecka. – Dobry coach rodzicielski szybko orientuje się, co dla rodziców jest  szczególnie ważne. Oferta powinna być odpowiedzią na ich potrzeby i nurtujące problemy.

Cieszy mnie bardzo, że rodzice z coraz większą odwagą zgłaszają tematy, które chcieliby poruszyć. Stąd np. kursy aktywizacyjne dla mam po urlopach macierzyńskich - dodaje Ponikiewska.Coaching rodzicielski to debiutująca i chłonna branża, atrakcyjna nie tylko dla psychologów ze stażem, ale także absolwentów uczelni.

-  Trendy w wychowaniu zmieniały się już nie jeden raz i każdy kolejny robił wśród rodziców prawdziwą furorę. Wszystko wskazuje więc na to, że  po erze francuskich bon, niemieckich guwernantek, amerykańskich psychologów i  grubych podręczników, nadchodzi era coachów rodzicielskich  - podsumowuje ekspertka z Akademii Inspiracji.