zaloguj się do e-DGP
statystyki

PJN: rząd dewastuje system emerytalny

skomentuj

PJN krytycznie odnosi się do rządowej propozycji zmian w systemie emerytalnym, dotyczących OFE, i apeluje do rozsądku posłów PO, by nie popierali projektu. To dewastacja systemu emerytalnego na rzecz krótkotrwałego łatania dziury budżetowej - uważa przewodnicząca klubu PJN Joanna Kluzik-Rostkowska.

Publikacja: 24 stycznia 2011, 15:51 Aktualizacja: 24 stycznia 2011, 16:14

Minister w kancelarii premiera Michał Boni zaprezentował w poniedziałek projekt zmian w systemie emerytalnym. Według rządowej propozycji zamiast 7,3 proc. składki do OFE ma trafiać 2,3 proc. Pozostałe 5 proc. będzie księgowane na indywidualnych kontach osobistych w ZUS. Od 2013 r. te proporcje zaczną się zmieniać.

Rząd chce w ten sposób ograniczyć przyrost długu publicznego i deficytu. Zgodnie z rządowym projektem środki na specjalnych kontach w ZUS będą waloryzowane według nominalnego wzrostu PKB, a OFE będą mogły inwestować w akcje do 62 proc. aktywów. W 2012 r. będzie ulga podatkowa dla dodatkowych oszczędności emerytalnych.

"Uważamy, że to jest dewastacja systemu emerytalnego tylko po to, by w tej chwili załatać dziurę budżetową. Szkoda, że PO nie poczyniła starań, by tę dziurę budżetową łatać przez ostatnie 3 lata. Miała władzę, instrumenty, aby to zrobić" - mówiła podczas konferencji prasowej w Sejmie Kluzik-Rostkowska.

"PO oczekuje bardzo kosztownego prezentu ze strony społeczeństwa"

"Mam takie przeświadczenie, że PO oczekuje bardzo kosztownego prezentu ze strony społeczeństwa na 10-lecie swego istnienia. Ten prezent to 12 mld zł w roku obecnym i 16 mld zł w roku 2012. Mówię o tych pieniądzach, które PO chce przenieść z OFE do ZUS i tym samym załatać dziurę budżetową" - powiedziała posłanka.

Jej zdaniem, propozycje rządu to "zamiana żywego pieniądza, który dziś jest na rynku, na zaksięgowanie pobożnych życzeń, które być może będą, a prawdopodobnie nie będą spełnione za 20 lat, 30 lat". Jak mówiła, sytuacja ZUS za 20 lat będzie znacznie trudniejsza niż obecnie, co wiąże się z demografią. "Mniej będzie osób na rynku, które będą w stanie zasilać ZUS. Prawdopodobieństwo, że budżet państwa za 20 lat będzie miał większe kłopoty niż dziś graniczy z pewnością" - oceniła.

"To jest pytanie, dlaczego pozostawiono ministra Boniego samego z tym pasztetem" - stwierdziła posłanka, pytana dlaczego jej zdaniem propozycję rządu przedstawiał tylko Boni.

Komentarze: 1

  • 1: Typowa baba - ble, ble, ble. z IP: 87.207.247.* (2011-01-24 19:20)

    1. Widać, że w obecnych realiach budżet nie udżwignie równoległego płacenia na dwa systemy emerytalne - PO PROSTU NIE UDŻWIGNIE.
    2. Powinny wszystkie ugrupowania polityczne zasiąść z ekspertami i przeduskutować - SKĄD WZIĄĆ??
    DOPIERO JAK WYKORZYSTA SIĘ PIENIĄDZE MARNOWANE, PIENIĄDZE ROZDAWANE, SZASTANIE PIENIĘDZMI, TO WTEDY TRZEBA USIĄŚĆ I POLICZYĆ PONOWNIE ILE DO OFE MOŻNA DAWAĆ - ALE PÓKI CO RZĄD ROBI CO OBECNIE KONIECZNE.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter