"Przedstawione w poniedziałek zmiany dotyczące OFE idą w kierunku zmniejszenia roli drugiego filara w polskim systemie emerytalnym. Nowością na pewno jest to, że odkłada się na później dyskusję dotyczącą tzw. subfunduszy w OFE. Miały być trochę inne reguły inwestowania środków OFE dla ludzi starszych, a inne dla osób młodszych. Najwyraźniej rządowi zależy na bardzo szybkim wprowadzeniu nowej ustawy. W związku z tym koncentruje się w tej chwili tylko na zmniejszeniu dopływu środków do OFE, w najbliższych kilku latach w dużej skali, a potem w trochę mniejszej. A także na zwiększeniu elastyczności tych funduszy, polegającej na tym, że będą mogły one przeznaczać większy procent na inwestycje bardziej ryzykowne - na kupowanie akcji. Ograniczeniem ma być nie 40 proc., a 62 proc.

Propozycje rządu, jeśli zostaną zrealizowane, zmniejszą deficyt budżetowy oraz przyrost otwartego długu publicznego w najbliższych latach. Natomiast zwiększą, tzw. dług ukryty, bo pojawią się nowe zobowiązania w ZUS. Chodzi o konta, na których znajdą się zapisy dotyczące tej części składki, która jest wycofywana z OFE. Te zobowiązania są formą pożyczki, udzielanej przez składkowiczów rządowi. Mniejszy przyrost długu publicznego, mniejsze potrzeby pożyczkowe rządu oraz mniejszy deficyt budżetowy będą widoczne w najbliższych 10-15 latach. Ale z czasem będą większe, bo trzeba będzie realizować te nowe zobowiązania w ZUS".